
![]() |
porady psiego psychologa |
Dwie kochające się kotki zaczęły ze sobą bardzo ostro walczyć
Witam! Mam dwie kotki (2 i 3 lata) niemal od urodzenia mieszkają ze mną. Starsza od początku traktowała młodszą jak swoje dziecko, chroniła ją, przybiegała na każde miauknięcie. Starsza w zasadzie była kotem obronnym, oprócz młodszej nie akceptowała innych kotów i się z nimi gryzła, czasami atakowała je kiedy źle zinterpretowała zabawy małej z nimi. Podobnie się zachowywała względem domowników, raz miałem problem z innym kotem, musiałem go złapać i wsadzić do kosza, od zaczął się szarpać i prychać na mnie, skończyło się na tym, że musiałem go bronić przed starszą. Starsza jest kotem spokojnym lubi siedzieć na kolanach. Młodsza lekkim dzikusem. Żadna nie była wysterylizowana, kuwety mają dwie, miski dwie (zawsze pełne), od jakiegoś czasu nie pojawiają się już nowe koty w mieszkaniu, jest całkiem sporo miejsca do biegania, wysoki kilkupoziomowy dramak, myszki, kulki i inne paskudztwa, balkon do opalania. Problemy zaczęły się kilka dni temu, kiedy złapałem małą na sikaniu na faty (takie skurzane coś do siedzenia), siusianie zdarzało się w to miejsce raz na ruski rok, ale jak na moich oczach kot sika, to nie sposób nie pogonić. Więc pogoniłem i spłoszyłem małą, a żeby wiedziała za co, to oberwała własnymi siuśkami (chyba głowa). Starsza sprawdziła oczywiście co się dzieje, obwąchała obsikane miejsce kiedy sprzątałem i też pogoniła małą (co mnie zdziwiło). Więcej nietypowych zdarzeń w ciągu dnia nie było. W nocy obudził mnie straszliwy wrzask (starsza jest bardzo głośna jak atakuje), wstałem pogoniłem obie, nakrzyczałem porządnie i poszedłem spać. Po godzinie znowu. Widząc, że to starsza atakuje młodszą, wrzuciłem ją do jedynego zamykanego pomieszczenia w moim mieszkaniu (łazienka) wraz z kuwetą, wodą i karmą i udałem się na zasłużony spoczynek. Od rana (6:00) wypuściłem starszą i zaraz przed wyjściem zobaczyłem, że znów mają spięcie i mała jest zagoniona na szczyt drapaka (najlepsze stanowisko obronne w domu). Nie miałem już czasu na zabawy z kotami, zresztą stwierdziłem, że muszą swoje problemy rozwiązać same. Do domu wróciłem o 17, małą zastałem w tym samym miejscu przerażoną, starszą pod drapakiem jak na warcie. Po krótkich oględzinach okazało się, że mała jest na pyszczku podrapana (powierzchowne ranki) i najwidoczniej siedziała cały dzień na drapaku, bo robiła pod siebie. Stwierdziłem, że mała musi mieć trochę spokoju, więc w wannie zrobiłem jej posłanie, wstawiłem miski i kuwetę, przytłumiłem światło i zostawiłem zamkniętą w łazience. Starsza dostała tabletkę na rujkę. (stwierdziłem, że może to nowy objaw rujki). Na marginesie, rujki miały chyba standardowe, łaszenie się, wypinanie tyłka, raczej nie sikały). Około północy, kiedy zbierałem się do spania, a mała była już mniej spłoszona, zrobiłem zmianę warty (koty ciągle reagowały na siebie agresywnie). Starsza powędrowała na noc do łazienki (gdzie przez jakiś czas żałośnie miauczała), a młoda, żeby nie było jej przykro mogła biegać po mieszkaniu. Około 10 obudziło mnie miauczenie kotów, były to odgłosy standardowe, nawoływanie i mruki znów kochających się kotek. Przez dziury w drzwiach zaglądały do siebie i widać było, że są znów przyjaźnie nastawione. Otwieram drzwi, całusy pyszczkami itd. Starsza obwąchuje młodszą, ale bacznie rozgląda się po pokoju, jakby szukała jeszcze jakiegoś kota. Zadowolony z udanej akcji pojednawczej chcę idę robić śniadanie. Nie wiem co się stało, ale znów wrzask i mała zagoniona na szczyt drapaka. Co robić? Moja teoria jest taka, że z jakiegoś powodu starsza zaczęła traktować młodszą jak kota obcego (może zapach moczu ją zmylił?). I wtedy ją zaczęła atakować, tak jak inne koty w takich sytuacjach. Kiedy już się nastawiły na walkę to mała podtrzymywała obcość poprzez wrogość. Kiedy od rana się z sobą zetknęły to starsza poprawnie (po głosie) rozpoznała młodszą. Po czym znów się pomyliła, rezultat atak. Ale co robić dalej nie wiem. Starszą wrzuciłem do łazienki i czekam na miauki przyjaźni.
1) nigdy nie należy "karać" kota za oddanie moczu w niedozwolonym miejscu używając siły, krzyków a juz na pewno nie wykorzystując do tego celu samego moczu - tutaj niestety prawdopodobnie odegrał Pan sporą (jeśli nie znaczącą rolę) w konflikcie obydwu kotek
2) nigdy nie należy "karać/upominać" jednego kota na oczach drugiego (lub pozostałych)
3) na początek może Pan rozważyć zastosowanie feromonów uspokajającyh FeliWay
4) należy przeprowadzić ponowną wzajemną wymianę zapachową obydwu zwierząt
5) docelowo sugeruję poważnie rozważyć zabieg sterylizacji kotek (zamiast podawania środków antykoncepcyjnych, które na dłuższą metę zdecydowanie nie są polecane)
pozdrawiam
2) nigdy nie należy "karać/upominać" jednego kota na oczach drugiego (lub pozostałych)
3) na początek może Pan rozważyć zastosowanie feromonów uspokajającyh FeliWay
4) należy przeprowadzić ponowną wzajemną wymianę zapachową obydwu zwierząt
5) docelowo sugeruję poważnie rozważyć zabieg sterylizacji kotek (zamiast podawania środków antykoncepcyjnych, które na dłuższą metę zdecydowanie nie są polecane)
pozdrawiam
|
3594
|
||
|
Sadyba Katowice tel. 515 295 165 tel. 515 295 165 godziny otwarcia: dzisiaj 8:00 do 19:00 placówka pełni dyżur telefoniczny w nagłych wypadkach poza podanymi godzinami pracy |
||
Przydatne artykuły zoologiczne
Podobne pytania
Kotek się bardzo ślini
Witam mam w domu 2 kotki. Starszy ma 2, 5 roku, młodszy około 4 miesięcy. Własnie o młodszego jest ..Bardzo czeste kichanie u k..
Witam mam 1, 5 roczna kotkę, jest wysterylizowana, przebywa wyłącznie w domu, od kilkunastu dni bard..Jak pogodzić kocura od cór..
Witam od wczoraj mam u siebie kocura 6 letniego od mojej corki, w domu mam 2 kotki, jedna ma 18 mi..Bardzo silny nieprzyjemny ..
Witam! Mojemu kotu wydziela się bardzo nieprzyjemny zapach z uszów. Przy tym ma katar i często ropie..Bardzo zarobaczony kot
Witam. Przygarnęłam kilkuletniego kota, który ma glisty i tasiemca. Kot spędził 2 tygodnie w szpital..Bardzo osowiały kot po prz..
Z początkiem tego tygodnia zauważyłam dziwne zachowanie mojego kocurka (wykastrowany). Kot ma niespe..Dwie kotki
Witam, za parę dni mam zamiar zaadoptować kocicę w ciąży, ona została wyrzucona z domu i błąka się p..Dwie kotki - jak je pogodz..
Dzień dobry, jakiś czas temu do domu przygarnęliśmy kotkę, ok. 2 letnią. Jest to przybłęda z ulicy,..Bardzo agresywna kotka
Witam. Moja babcia ma kota który ma około 9 miesięcy. Kot jest bardzo nadpobudliwy. Rzuca się na dom..Bardzo agresywny kot!
Witam, mam ogromny problem! Posiadam od małego kota. Od samego początku kot strasznie gryzie, podbie..InformacjaPorada internetowa nie mo?e stanowi? podstawy do leczenia. Do postawienia prawidłowej diagnozy i leczenia konieczne jest zbadanie pacjenta. W żadnym wypadku diagnoza postawiona on-line nie mo?e by? traktowana jako ostateczna. Witryna vetopedia.pl ani lekarz udzielający porady nie ponosi odpowiedzialności za poradę udzieloną przez internet.






