
10-11-2009 o 19:57
Dzień dobry.Moja kotka miała katar.Miała zatkany nos i oddychała przez pyszczek .W czwartek udałam się do weterynarza.Weterynarz zaczął leczenie.Podał
jej zastrzyki : Antybiotyk,lek przeciwbólowy,przeciwzapalny.Na drugi dzień była poprawa .Weterynarz kazał przyjść następnego dnia.Podał te same
lekarstwa.Uprzedził ze z pyszczka wydzielać będzie się biała wydzielina ,tak też było.W sobotę stan się pogorszył kotka nie jadła , nie piła ...
Zaczęła wymiotować brązową wydzielina .Codziennie jeździliśmy do weterynarza...I dostawała te same zastrzyki.W niedziele do południa kotka leży
plackiem i dostała też pierwsze drgawki ...Natychmiast udaliśmy się do weterynarza .Weterynarz podaje te same leki + żółty płyn (kroplówka) i zalecił
podawanie kawy z mlekiem ...ale to nic nie pomaga kot miał częściej drgawki ... i wymioty.nad ranem kotka zdechła.



Proszę o odpowiedzi: Dlaczego wymioty miały brązowy kolor ??? Skąd te drgawki
???Czy jakbym nie udałą się do weterynarza czy kot by miał szanse przeżyć???...A jaka mogla być przyczyna śmierci kotka???