
W ubiegłym tygodniu zrobił się osowiały i nie miał siły, przestał chodzić, szczekać, całymi dniami spał w budzie.
Wszyscy twierdzili że ma już swoje lata i pewnie przyszedł jego czas.
Dzisiaj wyszedł o resztkach siły na podwórko i przewrócił się przed drzwiami domu, wybiegłam do niego i byłam przy nim aż do momentu jego odejścia, zdechł ok 30min później... Przyszedł się kochany psiak pożegnać!!
Będąc przy nim zauważyłam mocno posklejaną sierść na grzbiecie, myślałam że jest taki brudny, gdyż ostatnio przewracał się często ale później na łapie zauważyłam krew, okazało się że sierść też sklejona była od zaschniętej krwi...
Czy mój psiak był chory??? Czy można było mu jakoś pomóc???
ta krew to mogla byc jakas powazna choroba albo jakis krwotok
mozliwe ze ge inne psy pogryzly ...
A nie zauwazylas alby wystąoilo to u niego wczesniej ? ta krew ?


