
30-11-2010 o 11:49
Jeśli chodzi o karmienie szczeniaka to my mieliśmy i mamy ciekawy przypadek z naszym dogiem niemieckim. Jak przywieźliśmy nasze zwierzątko to
próbowaliśmy mu dawac suchą karmę dla szczeniaków, żeby piesek miał dobry pokarm i witaminy. No i niestety, mimo, że był głodny to nie chciał tknąc
suchej karmy. Jak jadł to później miał wodnistą biegunkę. Martwiliśmy się, że nam się odwodni, był chudy aż mu żebra było widac. Poza suchą karmą jadł
pierś z kurczaka, mięso mielone, mokre karmy ale biegunka nie ustępowała. Któregoś razu w osiedlowym sklepie kupiłam taką karmę w kiełbasie za 3, 25zł
za 1kg. Nie za bardzo dawała się pokroic i dla mnie była wręcz obrzydliwa. Natomiast nasz piesek jak nigdy na żadną inną, na tą karmę się rzucił.
Zjadł z takim smakiem, że aż wyjątkowo. O dziwo, jak ręką odjął przestał miec biegunkę. Ta obrzydliwa karma starczyła mu na 3 razy a później znowu
kupiliśmy porządną karmę w puszcze. I już nie chciał jej wcale jeśc. Stała sobie w misce, pies podchodził, wąchał i nie chciał. Więc żeby zjadł coś a
nie chodził głodny znowu kupiliśmy to obrzydlistwo. Piesek pochłonął tą tanią karmę. Zauważyliśmy jeszcze, że jak tylko podjadał suchą karmę to od
razu miał rozwolnienie a po taniej karmie wszystko było w porządku. Właśnie to tanie obrzydlistwo pomogło nam zwalczyc biegunkę i piesek nabrał wagi i
odzyskał apetyt. Nie wiem czemu akurat tak to wyszło i czemu ma takie preferencje do najgorszej karmy (innych nie chce jeśc chociaż stoją w misce. No
ostatecznie zje jak już naprawdę jest bardzo głodny) ale ponieważ jest ona na pewno obrzydliwa i nie ma witamin to posypujemy ją witaminami dla
szczeniąt. Jeszcze co ciekawe. Pies nie chce jeśc taniej karmy, która jest taka w miarę nieobrzydliwa, czyli bez twardych kawałków kości, w galarecie.
Musi byc ta z tych najgorszych co ją ledwo idzie pokroic i z kawałkami nie wiadomo czego.