
tym przez pierwsze 2 dni (już tak miewała w gorące dni), ale 3 zrozumiałam, że nie jest dobrze. Następnego dnia (sobota) trafiłyśmy na dyżur do weterynarza. Morfologia wyszła ok, natomiast profil wątrobowy fatalnie: bilirubina-14, alt-281, ast-315, alp-594. Stwierdzono żółtaczkę. Po przejrzeniu kotki, okazało się, że jest już cała żółta. Na usg uwidocznił się jakiś twór w okolicy
wątroby- podejrzenie nowotworu i sugestia otwarcia kotki. Kotka została na noc na podłączenie kroplówki i podanie leków. Po przyjeździe rano
stwierdziłam, że kondycja kotki się nie poprawiła, więc nie wyraziłam zgody na otwieranie jej w takim stanie i na własne żądanie zabrałam ją zestresowaną do domu. Z racji niedzieli, musiałam się podjąć na własną rękę dożywiania jej strzykawką suplementem royal canin convalescence. Następnego dnia trafiłyśmy do poleconego weterynarza. Pierwsze usg też uwidoczniło zmianę, ale zdecydowano się powtórzyć badanie po
porządnym nawodnieniu kotki. Na kolejnym usg okazało się, że podejrzany twór to żołądek wypełniony płynami spowodowanymi
niejedzeniem. Zalecono nam kontynuację nawadniania i aplikowania leków w klinice-wit. B12, zentonil, antybiotyk oraz encorton) i dokarmianie kotki metodą 'siłową' w domu. Dodatkowo 1 x dziennie essentiale forte i 2 x dziennie sylimarol. Powtórka badań we wtorek i profil wątrobowy: bilirubina-24, alt-362, ast-589. Ponowne usg i stwierdzenie stłuszczenia wątroby i zmian w
jej strukturze. Sugestii odnośnie podłoża całego fatalnego stanu- brak.
stan na dziś (piątek):
1. Wyniki badań: cholesterol-75 mg/dl, alt-388 u/l, ast-504 u/l, alp- 217 u/l, bilirubina 20, 52 g/dl, kreatynina-0, 44 mg/dl, mocznik-71, 4 mg/dl
2. Dokarmiam kotunię w domu co 2 godz. Strzykawką (łącznie dziennie udaje mi się wcisnąć jej ok. 10 ml gęstego roztworu convalescence), metodą 'na palec' zjada ok. 100 g jogurtu, zaczęła samodzielnie pić wodę, siusia, dziś po około 1, 5 tyg. Pierwsza kupka (normalna), brak
poprawy w samopoczuciu kici (nadal apatyczna i wycieńczona), pojawiły się nowe niepokojące objawy (problemy z równowagą i koordynacją) !
czy ktoś miał może podobny problem? Jaki przyjąć schemat działania, ewentualnie czego jeszcze szukać diagnostycznie? Obawiam się, że
sama muszę podjąć wszelkie środki, nie czekając na dalsze postępowanie weterynarza i nagły przypływ inwencji odnośnie diagnozy. Kotka niknie mi w oczach, jest już bardzo osłabiona i boję się o każdy kolejny dzień!


