
31-5-2011 o 08:53
Pies ma 16 lat, od tygodnia coś mu się porobio w główce, stał się mocno pobudzony, nadpobudliwy, chociaż prawie nic nie chce jeść, na dworze zachowuje
się jak opętany - podbiega do każdego człowieka i zwierzęcia, ostatnio pomylił nawet gołębia z psem. Biega nerwowo i z nosem przy ziemi - nie ma w
pobliżu suczki więc zakochanie z powodu
cieczki odpada. Jest przygłuchy, ślepnie, budzi sie o 3 nad ranem i tak potrafi chodzic w tą i z powrotem -
czasem położy się na sekundę, dwie i zaczyna spacer po mieszkaniu na nowo, nie daje nikomu spac. W dzień wyje praktycznie bez przerwy - myślałam, że
może sąsiedzi tylko się skarżą, ale miałam okazję posłuchać kiedy byłam na urlopie. Dodatkowo jak tylko wraca do domu zaczyna "gwałcić" swoje
posłanie, poduszki. Co z nim robić? Leki na uspokojenie nie działają, miał jakieś niebieskie tabletki na zaburzenia behawioralne i żel kalm aid, ale
bez efektów. Mama przebąkuje o uśpieniu, pies jest stary, może faktycznie. Nie będę ściemniać, że się z nim nie męczymy, ale sama już nie wiem co
zrobić. Brakuje mi pomysłów.