Operacje plastyczne wielbłądów nielegalne

Od kilku miesięcy w kraju potentatów ropy naftowej obowiązuje osobliwy zakaz operacji plastycznych i zastrzyków z botoksu robionych… wielbłądom.

Kto siedzi w branży hodowlanej tych zwierząt, na pewno nie będzie zaskoczony. Hodowcy bowiem doskonale orientują się w najnowszych trendach. A te podpowiadają, że kwas hialuronowy pomaga osiągać lepsze efekty.
W Arabii Saudyjskiej powstała cała lista niedozwolonych zabiegów kosmetycznych. Na głównych pozycjach znajdują się ostrzyknięcia warg, garbów i kolan. Podrasowane wielbłądy zyskiwały lepsze oceny na wystawach, czym podnoszono ich wartość. Przez hodowców cenione są konkretne zalety zwierząt jak: twarde uszy, wyraziste oczy, szeroka szyja, duża głowa, długie ciało. U rasowych wielbłądów uszy są niewielkie, nierasowe wielbłądy miały więc operacyjnie przycinane uszy lub modelowane części sylwetki.

Za łamanie regulaminów konkursów piękności u wielbłądów grozi kara dożywotniego pozbawienia możliwości startów na wystawach, z konfiskatą wielbłąda włącznie. W zależności od mocy wykroczenia na wystawcę nakładana jest także grzywna.
Czy hodowcy mimo wszystko łamią zasady? Tak, bo gra w branży wielbłądziej toczy się o duże pieniądze. Do wygrania jest 57 mln dolarów, z czego na konkursy piękności przeznacza się aż 40 mln z tej puli. Konkurencja jest duża, bo na największe tego typu eventy zjeżdża nawet do 30 tysięcy zwierząt.
Najpiękniejszy wielbłąd jest powodem do dumy i zwiększenia statusu społecznego. Hodowcy chwalą się zwierzętami i stale rywalizują między sobą. Biały lub niebieskooki wielbłąd jest równoznaczny z szansą na zdobycie fortuny, ceny takich okazów dochodzą do kilku milionów dolarów.

Dlaczego w Arabii zakazuje się operacji plastycznych? Chodzi tylko o oszukańcze działania niektórych hodowców? Jak się okazuje nie tylko. Zaniepokojony zdrowiem wielbłądów wypowiedział się także Dyrektor Generalny Departamentu Ochrony Zdrowia Zwierząt w Ministerstwie Środowiska. Operacje są nielegalne, a więc w żaden sposób nie podlegają kontroli instytucji państwowych. Często nie są przeprowadzone według obowiązujących procedur, a weterynarza, który podjął się wykonania zabiegu, nie można pociągnąć do żadnej odpowiedzialności. Państwo ściga nieuczciwych hodowców i weterynarzy, za każde wykryte nadużycie trafiają oni przed sąd i w konsekwencji otrzymują karę. Kary sięgają nawet do 14 000 dolarów.

Popularne teraz

Komentarze