Jakiego środka używasz przeciw pchłom u swojego pupila?

Jakiego środka używasz przeciw pchłom u swojego pupila?

Obecnie na rynku dostępnych jest mnóstwo preparatów służących do zwalczania pcheł, a wybór determinuje głównie cena, skuteczność oraz łatwość stosowania, w skład której wchodzi sposób oraz częstotliwość aplikacji.

Zgodnie z wynikami ankiety, prym wiodą krople, czyli tzw. środki “spot-on” - rzeczywiście jakość i wygoda ich stosowania jest proporcjonalna do ceny. Z pewnością większość właścicieli zwierząt znajdzie wśród tych preparatów coś dla swojego pupila

Obroże cechują się najdłuższym czasem ochrony, więc mimo wydanej jednorazowo sporej kwoty pieniędzy są bardzo opłacalne. Lepiej wybierać obroże dostępne w zakładach leczniczych dla zwierząt - są one dużo droższe niż ziołowe obróżki zoologiczne, ale za ceną idzie bardzo wysoka jakość.

Szampony zwykle są najtańszym rozwiązaniem, ale również najmniej skutecznym. Stosując je uzyskujemy jedynie mylne wrażenie pozbycia się problemu. Równie dobrze możemy wykąpać naszego pupila w “zwykłym” szamponie - insekty zostaną wypłukane z sierści przez strumień wody, a nam będzie się wydawać że szampon utrzymuje działanie odstraszające. W rzeczywistości potrzebny jest czas, aby inwazja stała się ponownie zauważalna dla naszego oka.

Spray to alternatywa kropli “spot-on”. To idealny środek dla młodych zwierząt lub dorosłych o niewielkim rozmiarach. Jest to najprościej mówiąc, to samo co krople, lecz mniej stężone. Możliwe jest precyzyjne dawkowanie przy niewielkiej masie ciała, ale równocześnie z powodu mniejszej koncentracji substancji czynnej w danej objętości, środek jest mało opłacalnych przy dużych zwierzętach.

Przy okazji tego tematu warto wspomnieć o nowym, nie wymienionym w ankiecie, sposobie walki z pchłami przy pomocy tabletek. Tabletki te podaje się doustnie, podobnie jak leki przeciwko pasożytom wewnętrznym, antybiotyki etc., lecz obejmują one swoim działaniem pasożyty zewnętrzne. Jest to nowość na rynku polskim, będąca obiecującą alternatywą zarówno pod kątem wygody stosowania, jak i niektórych wskazań medycznych.

Niepokojący jest fakt, że aż 13% ankietowanych nie używa żadnego środka chroniącego ich podopiecznych przed pchłami, gdyż te endopasożyty nie tylko utrudniają życie naszym zwierzakom, ale też są wektorem wielu groźnych chorób (np. tasiemczycy). Najczęściej używanym przez właścicieli zwierząt argumentem jest stwierdzenie, że “mój pies nie ma pcheł” oraz “mój kot nie mógł się zarazić, ponieważ nie wychodzi”. Ku chwale profilaktyki przeciwpasożytniczej pragnę zaznaczyć, że zabezpieczenie zwierząt bez kontaktu ze środowiskiem zewnętrznym jest jak najbardziej wskazane, ponieważ ten kontakt zapewniamy im my sami przynosząc pchły do domu, choćby na butach czy nogawkach spodni. Co do psa bez pcheł - może teraz ich nie ma, ale środki stosujemy po to, aby nie miał ich nadal (z pewnością wielokrotnie w ciągu swojego życia będzie narażony na inwazję), a być może je ma, tylko my o tym jeszcze nie wiemy. Dla pcheł nasze zwierzęa to stołówka - wskakują, najedzą się i zeskakują, więc kto napotka je w sierści na początku inwazji ma duże szczęście.

Gorąco zachęcam do regularnej profilaktyki przeciwpchelnej i ufam, że inne artykuły dotyczącego tego tematu dostarczą wielu argumentów na tak.

Pchły kocie, Pchły psie, Alergiczne pchle zapalenie skóry, Pchły u królika,Preparaty Spot on, Dlaczego pies się drapie?