Drugi kot w domu

Często zdarza się, że mając jednego kota pragniemy po pewnym czasie wziąć drugiego. Decyzja taka zapada z różnych powodów: przekonaliśmy się, że koty to ciekawe i miłe zwierzęta, nie chcemy, aby nasz pierwszy pupil był samotny, okoliczności sprawiły, że nie mieliśmy innego wyjścia niż zaopiekować się np. porzuconym bezdomnym kotem.

Drugi kot w domu

Często zdarza się, że mając jednego kota pragniemy po pewnym czasie wziąć drugiego. Decyzja taka zapada z różnych powodów: przekonaliśmy się, że koty to ciekawe i miłe zwierzęta, nie chcemy, aby nasz pierwszy pupil był samotny, okoliczności sprawiły, że nie mieliśmy innego wyjścia niż zaopiekować się np. porzuconym bezdomnym kotem.

W sytuacji, gdy chcemy dołączyć kolejne zwierzę do naszego „stada” mamy zwykle pewne obawy, czy to na pewno dobry pomysł. Obawy te dotyczą reakcji pierwszego, zadomowionego już kota na nowego domownika, a także kosztów utrzymania dwóch zwierzaków, kwestii zdrowotnych (czy nowy kot nie przyniesie ze sobą jakiejś choroby), możliwości opieki nad dwoma kotami podczas wyjazdów itp.

Zalet posiadania kociego duetu jest mnóstwo. Można o nich przeczytać w artykule „Co dwa koty to nie jeden”. Jednak początkowo musimy przygotować się na pewne problemy, które dość szybko znikną, jeśli będziemy przestrzegać zasad właściwego postępowania. Nawet jeśli po wprowadzeniu nowego kota do domu obserwujemy u obu zwierząt obustronną niechęć, wrogość, lęk czy agresję, nie należy się zniechęcać. Wkrótce relacje unormują się i koty mogą nawet zapałać do siebie ogromną przyjaźnią.

Typowe problemy

Należy pamiętać, że koty to zwierzęta terytorialne i pojawienie się nowego osobnika na ich terenie może sprowokować je do walki w jego obronie. Dlatego możemy spodziewać się, że nasz pierwszy kot poczuje się zagrożony obecnością potencjalnego rywala i będzie próbował bronić swoich praw. Z kolei nowy kot będzie zapewne mocno wystraszony i zestresowany nowym otoczeniem.

Jak może wyglądać przykładowe „pierwsze spotkanie” w skrajnym przypadku? Pierwszy mruczek może na widok i na zapach nowego kota mocno się zdenerwować, zjeżyć sierść i nastroszyć ogon oraz okazywać silną niechęć wobec drugiego zwierzęcia (warcząc na niego, sycząc, bijąc łapą, goniąc go po całym mieszkaniu). nowy kot, jeśli jest dorosły, może zachowywać się podobnie odpowiadając na atak lub jeśli należy do tchórzliwych, schować się w jakimś zakamarku (pod kanapą, za szafą itp.). Jeśli wprowadzamy kociątko, zapewne będzie ono próbowało zaczepiać zadomowionego rezydenta, bawić się z nim i po prostu zaprzyjaźnić się, co rezydentowi nie musi się wcale podobać.

Często też zasiedziałe koty reagują lękiem na pojawienie się, w ich odczuciu, obcego rywala. Może zdarzyć się tak, że nowy kot swobodnie zwiedza mieszkanie, a „stary” zaszyje się w kącie lub wskoczy na najwyższą półkę, aby tylko nie mieć kontaktu z dziwnym, panoszącym się przybyszem. Zdarza się, że kot, który był pierwszy zaczyna ze stresu np. posikiwać poza kuwetą, nie chce jeść ani pić, staje się agresywny wobec opiekunów (dotyczy to nawet bardzo spokojnych, statecznych zwierzaków).

Wszystko zależy oczywiście od temperamentu i charakteru obu kotów, ale musimy przygotować się na to, że przynajmniej przez pierwszych kilka dni koty nie będą się darzyły sympatią. Walki, starcia, syczenie, stroszenie sierści i ogonów nie są powodem do niepokoju (oczywiście dopóki nie są to starcia krwawe i bardzo „na serio”). Koty muszą się do siebie przyzwyczaić, ustalić pewne zasady między sobą, po prostu „dotrzeć się”. Może to oczywiście trwać dłużej niż kilka dni, zdarzają się trudniejsze przypadki i czas ten wydłuża się do kilku tygodni lub miesięcy. Jednak z reguły kotom udaje się w końcu dogadać i ich relacje są przynajmniej poprawne, a czasami po długim czasie zwierzaki zaczynają się nawet bardzo lubić. Zdarzają się też przypadki, gdy koty od pierwszych chwil pałają do siebie wielką przyjaźnią.

Jak ułatwić pierwsze kontakty?

Przede wszystkim zaraz po przyniesieniu drugiego kota, zostawmy go w otwartym transporterze i nie zmuszajmy do wyjścia. Zrobi to, gdy poczuje się gotowy – w końcu dla niego nowe otoczenie i nowa sytuacja to źródło silnego stresu. Oczywiście, może być tak, że kot od razu wyskoczy ze swojej klatki i ochoczo przystąpi do zwiedzania mieszkania. Jeśli obawiamy się reakcji rezydenta, odizolujmy na początku oba zwierzaki (np. w osobnych pomieszczeniach), aby mogły zapoznać się z nowymi zapachami. Czasami może być konieczne dokupienie drugiej kuwety dla nowego kota. Zwłaszcza wtedy, gdy ten pierwszy przestaje załatwiać się w kuwecie – może mu nie odpowiadać zapach rywala, a także może uważać, że „nowy” próbuje go zdominować przez oddawanie moczu i kału w jego kuwecie.

Pamiętajmy też, aby nie próbować zaprzyjaźniać obu zwierzaków na siłę. Dajmy im czas na stopniowe rozpoznanie przeciwnika. Jeśli będziemy na siłę doprowadzać do bezpośredniego kontaktu między nimi (np. łapiąc oba koty i zbliżając jednego do drugiego), możemy doprowadzić do silnego urazu i zaprzepaścimy szansę na ich dogadanie się. Najlepiej po prostu nie wtrącać się w relacje międzykocie, a pozostać tylko czujnym obserwatorem, który w razie potrzeby zainterweniuje. Interwencja wskazana jest, gdy widzimy, że koty bardzo agresywnie się biją i istnieje zagrożenie poważnych uszkodzeń ciała. Także skrajne przerażenie któregoś z kotów jest powodem do wkroczenia między koty.

Można spróbować metody, która nie zawsze się sprawdza, ale niektóre koty dzięki temu szybko się zaprzyjaźniają. Metoda ta polega na podawaniu wyjątkowo pysznego jedzenia w jednej dużej misce. Dobrze, gdy jest na tyle duża, aby koty nie musiały się przy niej przepychać i dotykać. Oczywiście, może zdarzyć się tak, że koty przy misce zaczynają zachowywać się agresywnie, dlatego należy uważnie obserwować, czy ta metoda ma szanse przynieść dobre rezultaty. Rzecz jasna, nie organizujemy wspólnej stołówki pierwszego dnia – należy troszkę odczekać, aż u obu zwierząt minie pierwszy stres.

Przed zaadoptowaniem drugiego kota, najlepiej dowiedzmy się od poprzedniego opiekuna wszystkiego na temat charakteru zwierzaka. Na podstawie tych informacji będziemy mogli wybrać kota, który łatwiej dopasuje się do naszego rezydenta. Lepiej nie brać kota bardzo agresywnego. Najlepiej, gdy oba koty są wykastrowane lub wysterylizowane. Koty po zabiegu są zwykle spokojniejsze i mniej agresywne, a także ich instynkt terytorialny jest słabszy.

Pamiętajmy też, aby nie zaniedbywać jednego kota kosztem drugiego. Czasem mając kota dorosłego, przyjmujemy pod swój dach maluszka, który jest śliczny, słodki i pocieszny. Mały kotek absorbuje naszą uwagę, mamy ochotę się z nim bawić, przytulać, okazywać mnóstwo pozytywnych uczuć. Pierwszy kot może poczuć się odtrącony i pominięty przez opiekunów, którzy nagle przestali poświęcać mu całą swoją uwagę. Dlatego zadbajmy, aby otrzymywał tyle samo pieszczot, co do tej pory i nie faworyzujmy żadnego ze zwierzaków.

Jeśli obserwujemy u zwierząt objawy silnego stresu, możemy zastosować specjalny preparat zawierający kocie feromony twarzowe. Ma on postać dyfuzora, który włącza się do kontaktu (podobnie jak zapachowe odświeżacze powietrza). Rozprzestrzeniające się w otoczeniu kocie feromony działają kojąco i uspokajająco na kocią psychikę i łagodzą napiętą atmosferę między zwierzętami.

Zalety kociego duetu

Nie zniechęcajmy się pierwszymi trudnościami. Gdy koty się dogadają, zauważymy ile zalet ma posiadanie dwóch kotów w domu. Przede wszystkim, dwa koty świetnie potrafią zająć się sobą i dostarczać sobie nawzajem dużo rozrywki (już sama możliwość obserwacji kociego towarzysza jest dla kota ciekawym doświadczeniem). A patrzenie na dwa bawiące się zwierzaki jest o wiele bardziej interesujące niż patrzenie na jednego zwierzaka.

Dwa koty możemy zostawić same w domu bez wyrzutów sumienia, że zanudzą się i będą tęsknić. Ponadto, przestaniemy być obiektem wszelkich pozorowanych ataków, wbijania pazurków w rękę, czy rzucania się na stopy – drugi kot o wiele lepiej się do tego nadaje. Prawdopodobnie w domu będzie też mniej zniszczeń, gdyż zwierzaki nie będą miały czasu na wyładowywanie agresji poprzez zrzucanie przedmiotów z szafek czy rozwlekanie papieru toaletowego po mieszkaniu.

Z perspektywy człowieka plusem jest także to, że gdy mamy ochotę przytulić jednego kota, a on nie wykazuje takiej chęci, zawsze możemy spróbować przytulić drugiego. Ponadto, za posiadaniem kociego duetu przemawiają także względy ekonomiczne oraz nawet zdrowotne. W artykule „Co dwa koty to nie jeden” można przeczytać więcej o wszelkich zaletach posiadania dwóch kotów.

O czym jeszcze pamiętać?

Na koniec kilka ogólnych uwag dotyczących „dokocenia”. Pamiętajmy, aby przed przyjęciem nowego kota, ten pierwszy został zaszczepiony na podstawowe choroby wirusowe. Jest to szczególnie ważne, gdy bierzemy nowe zwierzę z ulicy, czy ze schroniska lub gdy nie mamy pewności co do zdrowia nowego kota.

Jeśli nowy kot jest chory, ma pasożyty wewnętrzne (nicienie, tasiemca) lub zewnętrzne (pchły, wszy, świerzbowca), grzybicę lub inną dolegliwość, która jest zaraźliwa, lepiej odizolować nowe zwierzę np. w łazience do czasu pełnego wyzdrowienia (zwykle około 1-2 tygodni).

Jeśli oba koty osiągnęły dojrzałość płciową i nie zostały jeszcze poddane zabiegowi kastracji i sterylizacji, należy zadbać, aby przynajmniej jedno zwierzę zostało pozbawione płodności (najlepiej, gdy zabiegom poddamy oba koty). W przeciwnym razie, jeśli koty są różnej płci, możemy spodziewać się, że dojdzie do zapłodnienia kotki i powiększenia liczby kotów w domu. Jeśli są natomiast tej samej płci, może dojść do naprawdę agresywnych zachowań terytorialnych (zwłaszcza w przypadku kocurów).

data publikacji artykułu: 2009-07-30

Popularne teraz

Komentarze