Kupa nie gryzie

Bardzo mało jest tak aktualnych przez lata i nadal nierozwiązanych tematów jakim jest zanieczyszczanie naszego bezpośredniego środowiska przez odchody naszych pupili. Spróbujmy zabrać głos w celu uświadomienia zagrożeń i upowszechniania wszystkich aspektów wspomnianego problemu.

Czy psia kupa może być poważnym zagrożeniem dla zdrowia?

Bardzo mało jest tak aktualnych przez lata i nadal nierozwiązanych tematów jakim jest zanieczyszczanie naszego bezpośredniego środowiska przez odchody naszych pupili. Spróbujmy zabrać głos w celu uświadomienia zagrożeń i upowszechniania wszystkich aspektów wspomnianego problemu.
Pomimo, że podstawą działań jest troska o estetykę otoczenia i utrzymanie czystości w ogólnym tego słowa znaczeniu, to jednak należy pamiętać, że sedno sprawy wykracza poza zakres odbioru naszego wzroku i węchu. Prawdziwie niebezpieczeństwa są niewidoczne dla naszego oka, a swoje prawdziwie groźne oblicze ukazują najczęściej z wielodniowym opóźnieniem.

Co więcej, ze względu na niedojrzały układ immunologiczny dzieci, to właśnie one są szczególnie narażone na choroby odzwierzęce i w ten sposób ponoszą konsekwencje niefrasobliwości i braku wyobraźni dorosłych.
Lekarze pediatrzy zawsze przestrzegają, że zabawa w brudnym piasku lub na skażonym trawniku może być przyczyną wielu schorzeń układu pokarmowego u dzieci . Rozpiętość konsekwencji zetknięcia się ze skażonym środowiskiem jest szokująca: od biegunki do utraty wzroku czy uszkodzenia wątroby, nerek. Szczególnie niebezpieczne jest zarażenie toxacarą, która powoduje choroby oczu, do ślepoty włącznie. Larwy innego pasożyta, bąblowca, które osiadły w wątrobie, są również wielkim dramatem dla dotkniętego tym schorzeniem.

Nalezy również pamiętać, ze kupa jest zagrożeniem dla samych psów.

W naszym przypadku również sprawdza się stara zasada, że lepiej zapobiegać niż leczyć. Właśnie profilaktyka wyrażona zmianą zachowań i nawyków, motywowanych egzekwowanym prawem, wsparta tanimi ogólnie dostępnymi środkami do sprzątania dają szansę na znaczącą i trwałą poprawę sytuacji.
Nie ulega wątpliwości, że problem rodzi się wraz z "kupką" . Życzeniem większości mieszkańców jest, aby chwilę później została ona sprzątniętą przez właściciela czworonoga i trafiła do kosza. Dzisiaj jest to najczęściej jeszcze tylko życzenie..
.
Tak być nie musi. Niezbędne są jednak pewne uwarunkowania. Przede wszystkim prawne - potrzebne jest jednoznaczne i sprawnie egzekwowane lokalne prawo, nakazujące sprzątanie tych nieczystości. Śledząc problematykę czystości środowiska z satysfakcją zauważamy, że w zakresie regulacji prawnych nastąpił zdecydowany postęp. Sprawdźcie Państwo, a w wielu przypadkach będziecie zaskoczeni jak jednoznacznie problem sprzątania odchodów zwierząt reguluje prawo Waszej gminy, Waszego osiedla. Z egzekwowaniem jest już niestety znacznie gorzej...
Następny problem: czym sprzątnąć? Na pewno sprzęt powinien być prosty, skuteczny i tani. Z satysfakcją możemy w tym miejscu zaproponować "Zestaw higieniczny dla zwierząt - animals®", produkt funkcjonalny i ekologiczny.

Teraz jedynym problemem jest przełamanie naszych przyzwyczajeń. Spotykamy różne przykłady zachęcania, namawiania czy wręcz nakazu stosowania jednorazowych łopatek z torebkami do sprzątania.
Szereg miast stosowało akcje informacyjno-promocyjne namawiając do uprzątania poprzez np. wręczanie przez straż miejską darmowych zestawów w parkach, na festynach. W innych przypadkach gdy właściciel został "przyłapany na gorącym uczynku pupila" stawał przed alternatywą skorzystania z zestawu lub zapłacenia mandatu. Ponieważ wiele Urzędów Miast regularnie ponawia u nas zamówienia należy przypuszczać, że te działania zostały ocenione pozytywnie i są cykliczne.

Innego przykładu dostarczają zarządy osiedli, szczególnie tych mniejszych, czy też zamkniętych. Tutaj zestawy do sprzątania są finansowane ze środków wspólnych i są ogólnie dostępne, np. w pojemnikach zamocowanych na klatce schodowej przy wyjściu, uzupełniane na bieżąco przez dozorców.

Oczywiście "mobilizacja" właścicieli zwierząt nie rozwiąże całego problemu. Wszyscy mamy wiele do zrobienia. Budując piaskownice dla naszych maluchów wykażmy się odpowiedzialnością i nie kończmy zadania po napełnieniu piaskiem. Może budujmy mniej piaskownic ale dbajmy o ich utrzymanie stosując przykrycia na noc, wymieniajmy piasek przynajmniej dwa razy w roku, obligujmy do sprawowania nadzoru dozorców i wymagajmy. Niewysokie ogrodzenie dookoła placu zabaw zapewni azyl pociechom i pozwoli utrzymać czystość godną tego miejsca. Takie ogródki nie wymagają rekomendacji. Są sprawdzone w wielu państwach europejskich, budząc uzasadnioną zazdrość odwiedzających te kraje rodaków.
Nauczmy się kochać mądrze nasze czworonożne pociechy i dbać uczciwie o środowisko -
- dla zdrowia nie ma innej alternatywy.

Co mogę zrobić ?

Jeśli masz psa, po prostu zbieraj po nim odchody, tak jak to czyni coraz więcej ludzi w Polsce.
Jeśli psa nie posiadasz, a jesteś świadkiem sytuacji, gdy właściciel psa odchodzi zostawiając na trawniku lub chodniku jego kupę poproś go o sprzątnięcie.

data publikacji artykułu: 2007-10-27

Popularne teraz

Komentarze