Jak pomóc w zimie bezdomnym kotom

Kot jest zwierzęciem udomowionym. Oznacza to, że w pewnym stopniu jest on uzależniony od człowieka. I nie ma znaczenia, czy jest to kot oswojony, czy dziki. Każdy z nich potrzebuje naszej pomocy aby przetrwać zimę.

Koty wolnobytujące nie mają łatwego życia. Są notoryczne przeganiane przez ludzi, pozbawiane możliwości ukrycia się przed zimnem, np. w osiedlowej piwniczce. Te zwierzęta często umierają w odosobnieniu, wyziębione i wygłodzone. Szczelnie zamykane miejskie budynki, brak pokarmu i przychylności ze strony ludzi prowadzą do corocznej kociej tragedii. Przeganianie kotów, a także uniemożliwianie im bytowania w miejskiej społeczności, przekłada się na wzrost liczby gryzoni w miastach. Szczury i myszy bardzo chętnie zadomawiają się w miejscach, które pozbawione są kociej obecności. Warto pamiętać, że poza samą obecnością nieproszonych gości w postaci gryzoni, jesteśmy również narażeni na choroby, które gryzonie przenoszą. Problem dostrzegają już władze niektórych większych miast i apelują do mieszkańców, a głównie spółdzielni mieszkaniowych o otwieranie piwniczych okienek, dokarmianie kotów i szanowanie ich. Kot to bardzo pożyteczne i miłe zwierzę. Nie zasługuje na wygnanie.

W jaki sposób można poprawić los kotów zimą?

Przede wszystkim warto zatroszczyć się o to, aby koty miały schronienie i ochronę przed deszczem, wiatrem i mrozem. Jeśli w okolicy nie ma możliwości udostępnienia kotom pomieszczenia, np. piwnicy czy pomieszczenia gospodarczego, można samodzielnie zbudować kocią budkę, np. ze styropianu. Ważne, aby wypełnienie budki (koce lub słoma) było zawsze suche. Jeśli jednak mamy możliwość udostępnienia takiego pomieszczenia, powinniśmy pamiętać aby okienko było zawsze otwarte, ponieważ uchylone stwarza ogromne zagrożenie dla kota, który może się w nim zakleszczyć lub powiesić. Pamiętajmy również o tym aby pomieszczenia dla kotów były zawsze czyste i zadbane. Powinny się w nich znajdować czyste kuwety, miski i legowiska. Dzięki temu sąsiedzi nie będą mieli powodów do uprzykrzania życia kotom. Również same koty znane z tego, że przywiązują ogromną uwagę do czystości, docenią ten miły gest.

Kolejnym ważnym elementem jest dostęp do wysokokalorycznej karmy i świeżej wody. Koty zimą mają ograniczoną możliwość polowania. Gryzonie zaszywają się w swoich norach, a ptaki przez wzgląd na niską możliwość widzenia w ciemności, loty ograniczają do kilku godzin na dobę. Woda z kolei bardzo szybko zamarza, więc ważne jest, aby była systematycznie wymieniana. Ważna jest również regularność dokarmiania. Dzięki temu koty są w stanie przewidzieć porę podawania posiłków przez osoby dokarmiające, a to powoduje, że pożywienie nie zdąży zamarznąć.

Zwracajmy uwagę na wszelkie sygnały zdrowotne u kotów wolnobytujących. Często potrzebują one pomocy weterynaryjnej. W takiej sytuacji można zorientować się, jak gmina, w której mieszkamy, wywiązuje się z programu opieki nad zwierzętami bezdomnymi. Nie bójmy się w takiej sytuacji zgłaszać zwierzęcia do odpowiednich jednostek. Dzięki temu wiele samorządów gminnych zacznie dostrzegać ogromny problem kociej bezdomności, co w konsekwencji będzie szansą na poprawę kociego losu w przyszłości. To samo tyczy się zabiegów kastracji i sterylizacji wśród tych zwierząt. Często gminy oferują talony na wykonywanie tego typu zabiegów.

Koty są niezwykle pożytecznymi, miłymi i inteligentnymi zwierzętami. Jednak ich los w dużym stopniu zależy od ludzi. Każdy z nas może mieć wpływ na poprawę warunków kociego życia. Wystarczą dobre chęci.

Mgr tech. wet. Kamila Wiatr

Kocia behawiorystka, której wiedza ma solidne fundamenty. Z kotami kontakt ma od kołyski (własnej). Prowadzi profil na portalach społecznościowych „Kocie fochy. Porady behawioralne”. Dodatkowo jako aktywistka od lat pomaga bezdomnym kotom, prowadziła dom tymczasowy dla potrzebujących zwierząt, głównie tych wymagających stałej opieki medycznej. Wieloletnie doświadczenie w pracy zawodowej na stanowisku technika weterynarii oraz udział w licznych konferencjach i szkoleniach z zakresu medycyny behawioralnej zwierząt zaowocowały doskonałym wyczuciem psychiki i potrzeb naszych kocich przyjaciół. Autorka publikacji naukowych z zakresu zarządzania i marketingu zakładów leczniczych dla zwierząt. Prywatnie pracoholik, który minuty nie usiedzi bez zajęcia (próbuje z tym walczyć). Opiekunka trzech roztargnionych kotów oraz matka równie roztargnionego chłopca.

Popularne teraz

Komentarze