Agresywny pies w stosunku do właściciela

Dzień dobry, moi rodzice mają psa - owczarek niemiecki. Max ma 4 lata i od około roku bywa agresywny w stosunku do właściciela (mój tata). Pies jest zwierzęciem podwórkowym, przebywa w kojcu, który jest przygotowany specjalnie dla niego. Tata wypuszcza go raz dziennie, natomiast ja razem z mężem wychodzimy z nim na spacery mniej- więcej dwa razy w tygodniu. Agresja maxa przejawia się głównie w stosunku do taty (były też inne incydenty, jednak uważam, że można je wytłumaczyć jego przestraszeniem się itd. ). Natomiast w stosunku do właściciela nie widzę podstaw - tata nigdy nie był w jego kierunku agresywny, ani nie zrobił mu żadnej krzywdy. Najczęściej te sytuacje zdarzają się, gdy tata wraca po kilkudniowej nieobecności (ostatnio jednak nawet po całym dniu nieobecności lub po niecałej dobie). Zdarzyła się raz sytuacja, że max przejawiał agresję w stosunku do mojego taty, gdy był w obecności mojego męża - jego traktował z sympatią. Nie wiem skąd ta nagła zmiana. Sposób chowania psa od zawsze jest ten sam (mamy go od 2- miesięcznego szczeniaka). W trakcie ostatniego roku nie nastąpiły żadne zmiany - dodam, że ponad 1, 5 roku temu wyprowadziłam się z domu oraz, że w najbliższym sąsiedztwie domu rodziców około roku temu rozpoczęła się budowa domu, co wiązało się z około 2 tygodniowymi hałasami - koparki etc. Wzywaliśmy weterynarza, lecz stwierdził, że z takimi rzeczami nic nie da się zrobić. Proszę o pomoc.

Odpowiedź

Niestety opis sytuacji jest zdecydowanie zbyt ogólny, by cokolwiek stwierdzić. Proszę mieć na uwadze, że agresja jako taka jest pojęciem pojemnym jak worek. Jej objawy, konkretne składowe zachowania, skala nasilenia jest bardzo duża. Z tego też tytułu ograniczę się do ogólnego komentarza: z pewnością stan obecny nie jest właściwy (pies wykazujący zachowania agresywne wobec opiekuna) i należy się tym zająć zaczynając od określenia właściwej przyczyny a co za tym idzie poprowadzenia terapii naprawczej. Proszę nie słuchać opinii typu "z takimi rzeczami nic nie da się zrobić" - gdyż w 95% przypadków (i mówię to z pełną świadomością) mijają się z prawdą.


Co doradzam: ze względu na konieczność bezpośredniego kontaktu należy zgłosić się do psychologa zwierząt (zoopsycholog) w pobliżu Państwa miejsca zamieszkania. pozdrawiam. K. G

  • Odpowiedzi udzielił:

    Konsultant portalu vetopedia.pl