Pies niszczyciel

Witam. Mamy olbrzymie dwa problemy. W lutym 2012 r. Mąż znalazł sukę pinczera średniego, zabiedzoną, chudą bardzo, głodną, spragnioną, chyba na chwilę przed śmiercią. Przygarnęliśmy ją. Nasza labradorka cierpiała po śmierci naszej goldenki, uciekała z domu, była smutna. Pinczerka ma ok. 2 lat, wyleczyliśmy ją i odchuchaliśmy. N początku nic nie niszczyła, potem zaczęło się. Jak jesteśmy w domu w dzień, jest grzeczna. Idziemy do pracy, wracamy, a w domu jest pogryzione, co się da. Wchodzi chyb na stół, gryzie chusteczki higieniczne, serwetki, długopisy, w kuchni dobiera się do śmietnika, rozrywa śmieci, wylizuje kartony do mleka, rozszarpała paczki z herbatami, kawami, wyjadła mesli, rodzynki, migdały, masło, jedzenie kocie. Wszystko, co niby nadaje się do jedzenia, jest naruszone. Załatwiła mi okulary. Parę dni temu dobrała się do lekarstw, najadła się ich, ale nic jej się jakoś nie stało. Śmietnik wynoszę już na zewnątrz, poprzestawiałam, co się dało, w kuchni, ale i tak plądruje. Jeszcze trochę, a otworzy lodówkę. Nie mogę kuchni zamykać, bo nie ma drzwi (kuchnia otwarta). Ciągle jest głodna, chociaż dostaje regularnie jedzenie, a nie mogę dopuścić, żeby była gruba. Zresztą jedzenia wcale nie gryzie, tylko od razu ląduje jej w żołądku. W nocy też potrafi tak się zachowywać, dlatego chowamy, co się da przed pójściem spać. Ten głód chyba ma w głowie. Tak w ogóle to jest miła, dobrze stróżuje i widać, że nas kocha. Lubi się przytulać, a nasza labradorka ma się z kim bawić. Drugi problem, to koty. Mamy trzy. Domowe, ale wychodzą na zewnątrz. Do labradorki są przyzwyczajone, nie boją się jej, pozwalają się wylizać. Przed zjawieniem się kredy, życie było spokojne. Koty przychodziły, kiedy chciały, leżały sobie, gdzie chciały. Teraz mamy ruch regulowany. Koty sypiają w sypialni, drzwi muszą być zamknięte. Kiedy wchodzą albo wychodzą, pinczerka idzie do łazienki. Potem ją wypuszczamy. Dość to kłopotliwe. Proszę o poradę, co zrobić z tymi problemami. Nie chcemy psa oddać, bo ją kochamy, ale nie możemy ponosić takich kosztów, również emocjonalnych. Pozdrawiam
alicjaewa

Odpowiedź

Witam Panią;


Odpowiadając w punktach:


1) należałoby sprawdzić czy pies nie ma problemów trawiennych;


2) dobrze byłoby zastosować kulę spowalniającą pobieranie pokarmu - tak, aby suczka zaczęła gryźć karmę a nie połykać;


3) zdecydowanie należy zwiększyć ilość ruchu i ćwiczeń dla małej;


4) należy wprowadzić ograniczenia w dostępie do konkretnych przestrzeni (oczywiście uprzednio ucząc właściwych zachowań);


5) w kwestii psio-kociej: tutaj polecam zastosowanie porad umieszczonych w tematycznych artykułach na stronie portalu vetopedia (dział Artykuły / Pies / Zachowanie " Jak oswoić psa z kotem" oraz "Jak pies z kotem")


pozdrawiam. K. G 

  • Odpowiedzi udzielił:

    Konsultant portalu vetopedia.pl