Chory królik

Mój królik ma zapalenie płuc i już od 2 tygodni jezdzi codziennie do weterynarza na rózne badania, zastrzyki. Jego stan sie polepsza i pod koniec tygodnia ma mieć zakończone leczenie. Zawsze jak go zawoziłam do lekarza, byłam przy nim, przy tych wszystkich wizytach. Króliczek z natury jest spokojny, zawsze mocno przeżywa podróż i wizyte u weta. Od początku choroby nastroje ma różne. Po wizycie u lekarza zawsze zaszywa sie w jakiś kącik, żeby sie uspokoić. Wtedy nie ma ochoty na pieszczoty, odwraca łepek kiedy go głaszcze. Potem, jak sie uspokoi, to wyjdzie i potem sie gdzieś położy na dywanie, albo podejdzie do mojej ręki. Jak go wezme na reke to jest rozluzniony, liże mnie, jest spokojny. Jak go głaszcze, nie okazuje mi niechęci że go zawoże do weterynarza. Rozumiem że on jeszcze nie jest wyleczony i ma różne nastroje, tym bardziej że jeszcze jezdzi na te zastrzyki. Troche boje że straci on do mnie zaufanie, choć do tej pory nie okazuje tego. Chyba będe mogła to stwierdzić dopiero po zakończonym leczeniu? Wtedy już będzie zdrowy, spokojny, nie będzie jezdził do lekarza, więc nie będzie narażony na stresy. W trakcie choroby nie można stwierdzić czy zwierze nadal nas lubi, właśnie ze względu na te stresujące wizyty u lekarza oraz huśtawkę nastrojów spowodowaną chorobą.

Odpowiedź

Miło wiedzieć, że tacy właściciele zwierząt są na świecie. Pani mądre postępowanie na pewno powinno skutkować dalszym porozumieniem że swoim zwierzątkiem. Pozdrawiam serdecznie

  • Odpowiedzi udzielił:

    Konsultant portalu vetopedia.pl