Agresja u kotów

Witam, mam wielki problem z kotką, otóż mam w domu 1 kocura kastrata i 2 kotki - jedna wysterylizowana, a druga 7 miesięczna niewysterylizowana. Od 2 tygodni trwa wojna między kocurem a kotką wysterylizowaną. Zaczęło się od spaceru na który wyszła na smyczy (co roku wychodziła ), ale był to pierwszy spacer w tym roku, po powrocie mój kocur rzucił się na nią i tak wpił swoje zęby w jej bok, że nie mogliśmy ich rozłączyć. Mąż musiał delikatnie dać parę klapsów kocurowi , żeby puścił kotkę. Od tej pory kotka tak panicznie boi się kocura, że gdy go widzi to waruje, warczy, rzuca się, ma drgawki mięśni, miauczy żałośnie i zdarzyło się jej, ze strachu posiusiać, gdyż nie miała gdzie uciec. Na razie trzymamy koty w osobnych pokojach , ale przy dzieciach w domu trudno upilnować aby drzwi były zamknięte. Za namową weterynarza kupiłam nawet kocie feromony do kontaktu, ale nie widzę za bardzo poprawy. Dodam jeszcze, bo nie wiem czy to istotne , ale moja mniejsza kotka chyba niedawno dostała pierwszą rujkę ( teraz jest po zastrzyku antykoncepcyjnym), może to wywołało agresję u kocura, który nigdy agresywny nie był. Próbowałam zaobserwować zachowanie kotów, kto teraz jest prowodyrem bójki i z moich obserwacji wynika , że to kotka jest z tego panicznego strachu skłonna rzucić się na kocura, czasami nawet nas atakuje jak ją głaszczemy, on tylko ją obserwuje ale jak ona zaczyna uciekać to goni za nią. Proszę o pilną pomoc, nie chciałabym rozstawać się z żadnym z kotów. Proszę o pomoc jak uspokoić kotkę, żeby nie bała się kocura, czy to w tej sytuacji jest wogóle możliwe. Czekam na pilną odpowiedź. Pozdrawiam , ada

Odpowiedź

Jest kilka aspektów opisanej sytuacji:
- stan, który państwo teraz obserwujecie jest, że tak powiem "powikłaniem" po wydarzeniu sprzed 2 tygodni
- fakt pierwszej rui najmłodszej kotki mógł odegrać rolę w agresywnym zachowaniu kocura, lecz równie ważne było państwa działanie (czyli wyprowadzenie na spacer wysterylizowanej kotki) i tutaj jeśli dobrze rozumiem odbyło się to według schematu : kocur (i młodsza kotka) zostały w mieszkaniu a kotka starsza wyszła na spacer z państwem sama - niestety jeśli tak było, był to błąd taktyczny państwa postępowania, który zaowocował takim a nie innym zachowaniem kocura. Natomiast skupiając się na stanie aktualnym: z pewnością na poczatek trzeba ustabilizować stan psychiczny atakowanej kotki (zmiejszyć strach i odczuwany lęk) - jeśli jest on silny obawiam się, że same feromony nie wystarczą. Później należałoby ponownie powoli przyzwyczajać do siebie zwierzęta - tutaj być może warto skorzystać z pomocy specjalisty, aby zastosowane schematy poprawily a nie pogorszyły obecną sytuację. Pozdrawiam

  • Odpowiedzi udzielił:

    Konsultant portalu vetopedia.pl