Niepokojące praktyki
Niedawno opublikowane badanie w czasopiśmie Nature Conservation budzi pewne wątpliwości co do etyczności niektórych hodowli lwów w południowej Afryce, zwłaszcza w Republice Południowej Afryki, gdzie zjawisko nielegalnej sprzedaży wydaje się nasilać w ostatnich latach.
W szczególności wzrosła sprzedaż kości lwów, które są uważane przez niektóre społeczności azjatyckie oraz niektórych kolekcjonerów europejskich za interesujące pamiątki lub magiczne składniki.
Alarm w tej sprawie podnieśli aktywiści z organizacji World Animal Protection, którzy przeprowadzili tajne śledztwo w dwóch ośrodkach, gdzie trzymane są dziesiątki lwów w niewoli.
Z raportów tego śledztwa wynika, że nielegalne działania w hodowlach są liczne, a istnieją bardzo ścisłe powiązania między zarządcami tych ośrodków a międzynarodową przestępczością zorganizowaną, która jest również związana z kłusownictwem.
Wśród niepokojących zjawisk wymienionych w tym badaniu są kradzieże lwiątek i nagłe zniknięcia zwłok, które służą do podtrzymywania nielegalnego handlu tym gatunkiem.
Ponadto aktywiści zgłosili liczne przypadki naruszenia dobrostanu zwierząt, w tym doniesienia o niedożywieniu, chorobach, braku czystej wody w zagrodach, które były brudniejsze nawet od chlewów, oraz o zwierzętach celowo zagłodzonych na śmierć, aby sprzedać ich kości i skóry.
Niektóre zwierzęta były nawet narkotyzowane, aby bogaci myśliwi z Europy i Stanów Zjednoczonych mogli "polować" na lwy, jak to robiono dawniej, przy użyciu strzelb lub łuków i strzał.
Wiele przypadków kłusownictwa dużych kotów organizowanych przez komercyjne hodowle było również śledzonych przez tych samych aktywistów, co dowodzi, że te ośrodki mają na celu jedynie dostarczanie zwierzyny swoim tajnym wspierającym.
Dodatkowo, aktywiści wskazali na brak kamer w tych ośrodkach, co sugeruje, że osoby koordynujące kłusownictwo lwów wiedzą, iż te struktury są obserwowane przez obrońców praw zwierząt, którzy mogliby zdobyć kompromitujące nagrania zarządców zwierząt.
Angie Elwin, główna autorka badania, stwierdziła, że jej badanie ukazuje "niepokojącą rzeczywistość przemysłu lwów w niewoli w Republice Południowej Afryki. Legalne działania są wykorzystywane do ułatwiania nielegalnego handlu, a to jest pogarszane przez poważne naruszenia dobrostanu zwierząt i niebezpieczne warunki pracy".
Aby rozwiązać tę sytuację, obrońcy praw zwierząt wzywają rząd Republiki Południowej Afryki do odpowiedzi na kłusownictwo za pomocą bardzo restrykcyjnych polityk kontroli, które karzą przestępców, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że wyrok Sądu Konstytucyjnego z 2019 roku uznał eksport szkieletów i mięsa lwów za nielegalny.
Autorzy szacują, że w Republice Południowej Afryki między 8 000 a 12 000 lwów jest trzymanych w niewoli w hodowlach podobnych do tych, które zostały zgłoszone przez aktywistów. To kolejny dowód na to, że nasz gatunek jest uważany przez zwierzęta za najbardziej przerażającą formę życia na sawannie.
Nie wszyscy mieszkańcy południowej Afryki są jednak tak obojętni na przyszłość lwów i innych gatunków. Niektóre rdzenne społeczności walczą bowiem razem z naukowcami o ich ochronę.