Lis z puszką na głowie

Lis z puszką na głowie błąkał się przy parsęckiej drodze. Para mieszkańców miejscowości uwolniła go z opresji.

Mówi się chytry jak lis czy lisi spryt, szczwany lis, ale lisa znalezionego w Parsęcku pod Szczecinem trudno zakwalifikować do żadnej z tych kategorii. Zwierzę błąkało się z puszką na głowie. Znalazła go spacerująca para w pobliżu ruchliwej drogi.

Wyszliśmy właśnie z domu, gdy zobaczyliśmy z odległości 50 m zwierzę, przed którym zatrzymał się tir. Na początku myśleliśmy, że to pies. Dopiero po chwili dostrzegliśmy, że zwierzę ma coś na głowie. Po odjechaniu tira szybko podbiegliśmy w pobliże zwierzaka

Spacerowicze początkowo nie wiedzieli jak zareagować, ponieważ lis uderzał głową w bramę raz po jednej stronie ulicy, raz po drugiej. Kobieta informowała kierowców, aby Ci zwolnili, obawiała się, że zwierzę przestraszy się i wpadnie pod samochód.

Para zdecydowała się zdjąć puszkę z lisiej głowy. Zwierzę było spokojne podczas samej procedury. Zatrzymało się, kiedy poczuło, że ktoś przy nim chodzi. Podczas samej akcji ratunkowej, lis zaparł się łapami i lekko odpychał w przeciwną stronę, by puszkę łatwiej można było ściągnąć z głowy. Zwierzę prawdopodobnie chodziło z pojemnikiem przez dłuższy czas, ponieważ mimo opadów deszczu miało suchy pysk.

Po uwolnieniu lis był zdezorientowany. Zobaczył obok siebie ludzi i nie wiedział, w którą stronę ma uciekać. Trochę niepewnie, ale właściwie obrał kierunek lasu.

Popularne teraz

Komentarze