Psi podróżnicy na gapę

Gdy celnicy z Dorohuska, kontrolujący pociąg relacji Kijów-Warszawa zajrzeli do jednego z wagonów, z pewnością nie podejrzewali, co w nim zastaną.

Gdy celnicy z Dorohuska, kontrolujący pociąg relacji Kijów-Warszawa zajrzeli do jednego z wagonów, z pewnością nie podejrzewali, co w nim zastaną. W kilku klatkach znaleźli małe, urocze i podobne do pluszaków szczeniaki rasy shar pei. Okazało się, że maluchy podróżują nielegalnie, bo mężczyzna, który chciał wwieźć je do Polski, nie miał wymaganych dokumentów.
Szczeniaki zostały odkryte zupełnie przypadkowo, podczas rutynowej kontroli. Do niezagospodarowanego, nieużywanego pomieszczenia w pociągu celników zwabiły ciche piski. Po otwarciu drzwi okazało się, że w środku znajdują się klatki z psami. Najwidoczniej, podróż zaczęła nudzić małe shar peie, które zaczęły rozrabiać.
Szybko jednak udało się namierzyć mężczyznę, który przyznał się do próby przemytu. Co prawda, miał na Ukrainie wydane paszporty dla wszystkich szczeniaków, ale to wszystko. Brakowało numerów identyfikacyjnych, książeczek zdrowia i zaświadczeń o szczepieniach. Przede wszystkim jednak szczeniaki były zbyt małe na emigrację – nie skończyły nawet 3 miesięcy, a więc nadal powinny być ze swoją mamą w hodowli.
Nie wiadomo nadal, jaki będzie dalszy los małych shar peiów. Zależy on od decyzji polskich służb weterynaryjnych. Wszystko wskazuje na to, że maluchy wrócą na Ukrainę. Psy rasy shar pei można kupić w Polsce za cenę od 2-5 tysięcy złotych, w zależności od rodowodu.

data publikacji artykułu: 2018-10-23

Popularne teraz

Komentarze