Zdjęcie poglądowe
Chris Hill

Uważano je za wymarłe

Saki o łysiej twarzy (Pithecia vanzolinii) to gatunek ssaka naczelnego, który zamieszkuje lasy Ameryki Południowej i jest znany naukowcom ze względu na swoje szczególne cechy fizyczne oraz interesującą ciekawostkę: był uznawany za wymarłego przez ponad 80 lat, choć to nie było prawdą.

Jak wiele innych gatunków z jego rodzaju, ta małpa posiada długi ogon (bardzo przydatny do utrzymania równowagi podczas biegania po gałęziach) i dość szorstką i gęstą sierść, która u innych gatunków tworzy coś w rodzaju grzywki lub komicznej maski.

W odróżnieniu jednak od innych gatunków, saki o łysiej twarzy ma chwytny ogon i żyje w jednych z najgłębszych i najgęstszych partii lasów Ameryki Południowej, środowisku, które jest bardzo trudne do eksploracji nawet dla miejscowych ludów.

To właśnie przez jego zasięg biolodzy stracili z nim kontakt, po tym jak nadali gatunkowi nazwę na cześć ważnego brazylijskiego zoologa, Paulo Vanzolini. Po pierwszych odkryciach, przez ponad 80 lat nie widziano żadnego osobnika tego gatunku skaczącego po koronach drzew brazylijskich, co zaczęło budzić podejrzenia, że jego populacje mogły wyginąć.

Jedynymi znanymi nauce osobnikami były te zebrane w 1936 roku przez ornitologa Alfonso M. Olalla oraz kilku brazylijskich prymatologów w 1956 roku, którzy pozyskali jedynie martwe osobniki spadające z drzew, podczas gdy żaden żywy osobnik nie był obserwowany po latach trzydziestych.

Aby sprawdzić, czy gatunek naprawdę zniknął, w 2017 roku ekspedycja zoologiczna pod przewodnictwem Laury Marsh - która w ostatnich latach zidentyfikowała inne nieznane gatunki małp saki - postanowiła dotrzeć do serca lasu amazońskiego, z zamiarem znalezienia śladów zaginionego gatunku. Marsh była bowiem przekonana, że gatunek nadal żyje i znajduje się w jakimś mało zbadanym regionie Amazonii.

Po 4 miesiącach podróży i długim przeprawianiu się przez rzekę Eiru, ekspedycja w końcu dokonała tego, znajdując liczną populację Pithecia vanzolinii ukrytą w lesie.

Kiedy "zaginione" zaczęły pojawiać się wokół nich, Laura Marsh rozpłakała się, jak powiedziała National Geographic, świadoma, że rozwiązała jeden z najdłużej trwających zagadek w historii prymatologii.

Obecnie gatunek jest uważany przez biologów za zagrożony, choć IUCN jeszcze nie wypowiedziała się na temat jego statusu ochrony. Naukowcy jednak zgadzają się, że podobnie jak wiele innych gatunków, jest on poważnie zagrożony wyginięciem, jeśli las amazoński nie zostanie lepiej chroniony.

Ten las zamieszkują również inne wyjątkowe małpy, takie jak najdziwniejszy gatunek na świecie, Plecturocebus parecis, posiadający kolorową sierść, który zamieszkuje inny mało zbadany sektor Ameryki Południowej.

źródło: iflscience
Data pierwszej publikacji artykułu: 2024-07-14
Jeśli martwi Cię stan Twojego pupila i szukasz informacji w internecie, pamiętaj, że żadna porada online nie zastąpi wizyty u lekarza weterynarii. Tylko specjalista, po dokładnym zbadaniu zwierzaka, może postawić właściwą diagnozę i zalecić odpowiednie leczenie. Nie zwlekaj – zdrowie Twojego pupila jest najważniejsze!