2018-09-08 08:10

Dlaczego pies liże człowieka po twarzy?

Bycie lizanym przez swojego psa jest uznawane przez większość właścicieli czworonogów za przyjemne, zabawne i nieszkodliwe. W końcu pies, który chce w taki sposób powitać właściciela w domu, wyraża swoje uczucia. Okazuje się jednak, że nie zawsze jest to bezpieczne. Skóra posiada warstwę ochronną, przez którą bakterie z psiego języka nie przenikną w głąb ciała. Jednak sytuacja wygląda zupełnie inaczej, gdy pupil zaczyna lizać usta, oczy, nos czy nawet uszy. Nawet w przypadku zadbanego psa może to skończyć się chorobą odzwierzęcą, wywołaną przez bakterie typu zoonotycznego.
0
udostępnień

Czemu psy liżą ludzi po twarzy?

Pies zajmuje szczególne miejsce wśród zwierząt domowych. Uważany jest za najwierniejszego przyjaciela, najbardziej oddanego, który zawsze jest przy człowieku. To sprawia, że psy wszelkiej rasy są tak uwielbiane przez swoich właścicieli. Za uczucia odpłacają… uczuciami, w tym lizaniem po twarzy, ale czy jesteś pewien, że powinny to robić?

Dlaczego pies liże człowieka po twarzy?

Kotom lub innym futrzakom rzadko zdarza się lizać człowieka po twarzy. Od czasu do czasu kot liże ludzkie palce, jednak nie jest to szczególnie częste i w dużej mierze zależy od charakteru kota. W przypadku psów można powiedzieć, że praktycznie wszystkie chętnie wyrażają swoje uczucia, liżąc właściciela po twarzy. Początków takiego zachowania należy upatrywać w pokrewieństwie psów z wilkami. Młode wilki często liżą starsze, aby zwracały pokarm, który jest dla nich pożywieniem. Wraz z wiekiem lizanie nie zanika, choć nie ma już na celu zdobycia pożywienia, a jedynie podtrzymywanie więzi społecznych. To oznacza, że u psów, lizanie człowieka po twarzy związane jest z chęcią nawiązywania kontaktu, przyjaźni oraz bywa po prostu powitaniem. To ostatnie jest szczególnie wyraziste, gdyż najczęściej pies ma ochotę wylizać policzki właściciela, gdy ten wraca do domu po dłuższej nieobecności.

Jest to tylko jeden z powodów lizania człowieka po twarz. Inne to przede wszystkim:

  • szacunek do właściciela – lizanie może oznaczać podporządkowanie się psa oraz uległość; kiedy pupil liże Cię po twarzy lub po rękach, to znak, że uważa i akceptuje właściciela jako wyższego w hierarchii, dostarczającego pożywienie, zabawę, dbającego o spacery;
  • zbieranie informacji o właścicielu – lizanie właściciela to także dla psa sposób na zbieranie informacji; dotyczy to informacji o feromonach, które wydzielają ludzie, ich zapachu, natężeniu związanym z nastrojem, dzięki nim pies potrafi zrozumieć, czy właściciel jest zadowolony, zły, zestresowany;
  • utrzymanie czystości właściciela – choć może zabrzmi to zaskakująco, ale lizanie pomaga psu upewnić się, że właściciel jest czysty; ma to związek z faktem, że psy liżą siebie albo swoje rodzeństwo, żeby się umyć; lizanie właściciela jest często związane z chęcią „psiej pomocy” w toalecie;
  • zadowolenie psa – lizanie dostarcza przyjemności psu, powoduje, że wydzielają się u niego endorfiny, a dodatkowo pozwala zwierzakowi poczuć się bezpieczniej i powiedzieć właścicielowi „lubię Cię”.

Czy pozwalać psu na lizanie?

Czy pozwalasz swojemu psu lizać się po twarzy?

Bycie lizanym przez swojego psa jest uznawane przez większość właścicieli czworonogów za przyjemne, zabawne i nieszkodliwe. W końcu pies, który chce w taki sposób powitać właściciela w domu, wyraża swoje uczucia. Okazuje się jednak, że nie zawsze jest to bezpieczne.

Jeśli dbasz o siebie, o psa i zwierzak jest czysty, wówczas ryzyko jest mniejsze. Nie oznacza to jednak, że należy za każdym razem pozwalać zwierzakowi na takie czułości, zwłaszcza jeśli akurat wrócił z podwórka i istnieję prawdopodobieństwo, że polizał wiele różnych rzeczy. Jednocześnie, jeśli pies liże tylko skórę: policzki, dłonie, stopy (palce i stopy są lubianym obiektem takich czułości) sytuacja jest mniej groźna. Skóra posiada warstwę ochronną, przez którą bakterie z psiego języka nie przenikną w głąb ciała. Jednak sytuacja wygląda zupełnie inaczej, gdy pupil zaczyna lizać usta, oczy, nos czy nawet uszy. Nawet w przypadku zadbanego psa może to skończyć się chorobą odzwierzęcą, wywołaną przez bakterie typu zoonotycznego.

Bakterie przenoszone przez psy

Nawet jeżeli dbasz o swojego psa, czeszesz, kąpiesz i pielęgnujesz w inny sposób, nie zawsze jesteś w stanie wyeliminować bakterie, które pies będzie nosił na sobie oraz w sobie. To, co znajduje się w jego ślinie może okazać się groźne.

Pierwszym zagrożeniem są bakterie E.coli. Jest ona znana i powoduje bardzo nieprzyjemne dolegliwości. Wiedzą o tym niemal wszyscy, chociaż kojarzy się ją przede wszystkim z nieświeżym jedzeniem czy wodą. Okazuje się jednak, że znajduje się ona również w psich pyskach. Oznacza to, że w czasie lizania przez psa, zwłaszcza ust, może się do nich przedostać, powodując rozwój nieprzyjemnej choroby.

Drugie zagrożenie to gronkowiec złocisty. Jest niebezpiecznym mikrobem i powoduje bardzo niemiłe skutki. Gronkowiec złocisty jest odpowiedzialny za wywoływanie zatruć pokarmowych, czyraków, a w jednej z najgorszych wersji zespołu wstrząsu toksycznego.

Trzecie zagrożenie znajdujące się w psiej ślinie to liszaj obrączkowy. Nie jest poważnym zagrożeniem dla życia i zdrowia, lecz nie wygląda estetycznie. Przyczynia się do rozwoju uporczywie swędzącej wysypki.

Za czwarte zagrożenie uchodzi MRSA, z którą nie ma żartów. To rodzaj gronkowca, ale jest odporna na antybiotyki. To oznacza, że jej wyleczenie nie jest proste. MRSA wywołuje problemy skórne, ale dopóki nie przedostanie się do krwi, nie zagraża życiu. Gdy do tego dojdzie może doprowadzić do wywołania groźnej sepsy.

Istnienie tak wielu bakterii, które mogą być groźne dla człowieka, w ślinie psa jest związane z lizaniem przez psy odchodów innych zwierząt (na spacerach). Nie zawsze jest się w stanie odciągnąć zwierzaka we właściwym momencie, a to oznacza, że niebezpieczne bakterie mogą znaleźć się w jego pysku.

Sposób zabezpieczenia przed chorobami

Jeśli do tej pory lubiłeś, kiedy pies na powitanie lizał Cię po twarzy, lepiej zrezygnuj z tej przyjemności lub zastanów się nad szczególnymi środkami ostrożności. Przede wszystkim, myj dokładnie ręce, jeżeli pies liże Cię po nich, ogranicz albo oducz go próby lizania po twarzy. To zapobiegnie przenoszeniu bakterii na trasie ręce – usta, gdyż czasami nie myśli się o tym, że pies polizał palce i dotyka się nimi pozostałych części twarzy.

W przypadku starszych psów zachodzi zazwyczaj konieczność oduczenia, szczeniakom można nie pozwalać na takie czułości już od samego początku. Dorosłego psa da się oduczyć tego nawyku poprzez ignorowanie lizania, odwracanie się od niego i chowanie rąk za siebie. Odpychanie w tej kwestii nie jest dobrym pomysłem, ponieważ może zostać uznane za zachętę do zabawy.

Psa należy także powstrzymywać przed zjadaniem odchodów innych zwierząt podczas spacerów. Gdy jest to nagminne, najlepiej odwiedzić weterynarza. Takie postępowanie może być wynikiem braku minerałów w diecie psa, a jeśli zmiana diety nie przynosi rezultatów i pies nadal zjada odchody może potrzebować spotkania z behawiorystą. Niewykluczone bowiem, że jest to problem psychiczny. Dla pewności, że bakterie przenoszone przez psa się nie pojawią, należy pamiętać o regularnym odrobaczaniu zwierzaka.

Przypadki, kiedy po lizaniu przez psa pojawiła się bardzo trudna i skomplikowana infekcja nie są częste, lecz nie ma sensu ryzykować. Istnieją inne sposoby, aby pies i właściciel mogli pokazać sobie wzajemną czułość.

Koty i psy jako rezerwuar Staphylococcus aureus

0
udostępnień
oceń
artykuł

Popularne teraz

Komentarze