Zdjęcie poglądowe
Uwaga, wysokie temperatury!
Sprawdź lokalną prognozę pogody

Czy mój kot jest chory

Każdy właściciel kota wie, jak osobliwe są to stworzenia. Z tego też powodu istnieje wiele mitów związanych z ich zachowaniem. Jednak czy na pewno wszystkie dziwne wybryki wynikają ze specyfiki kociej natury? Jakkolwiek charakter ma znaczenie, nie należy wszystkiego zrzucać na karb kociego indywidualizmu, gdyż pewne zachowania mogą świadczyć o chorobie.

Czy mój kot jest chory

Każdy właściciel kota wie, jak osobliwe są to stworzenia. Z tego też powodu istnieje wiele mitów związanych z ich zachowaniem. Jednak czy na pewno wszystkie dziwne wybryki wynikają ze specyfiki kociej natury? Jakkolwiek charakter ma znaczenie, nie należy wszystkiego zrzucać na karb kociego indywidualizmu, gdyż pewne zachowania mogą świadczyć o chorobie.

Oczyszczające wymioty

Popularnym poglądem, przekazywanym z właściciela na właściciela są sporadyczne wymioty. Uważa się, że kot ma prawo „oczyszczać” żołądek. Co do częstotliwości kociego oczyszczania, zdania są podzielone: od wymiotów jeden raz w miesiącu do nawet kilku razów w tygodniu. O ile sporadyczne wymioty, np. raz w miesiącu u kota w sile wieku, zwykle nie są czymś złym, o tyle nawet taka częstotliwość wymiotów u kota starszego może sugerować pierwszą fazę przewlekłej niewydolności nerek. Nie bez znaczenia jest również zawartość wymiocin (np. kule włosowe, jedzenie, ślina) oraz inne towarzyszące im objawy, na które właściciele mogą nie zwrócić uwagi, bo przecież koty są takie dziwne. Koty ze względu na swoje nawyki żywieniowe, tryb życia oraz budowę nerki (mała ilość nefronów) są predysponowane do wystąpienia chorób tego narządu, których jedynym objawem przez długie miesiące mogą być właśnie sporadyczne wymioty. W związku z tym zanim uznamy to zachowanie za normalne u naszego kota, skonsultujmy sprawę z weterynarzem. Być może lekarz zadecyduje o profilaktycznym badaniu krwi, dzięki czemu choroba zostanie wykryta we wczesnej fazie rozwoju. Być może zleci inne badania lub poleci stosowanie specjalnej pasty odkłaczającej, zmianę diety a może tylko zaleci obserwację – tego bez wizyty się nie dowiemy, ale pamiętajmy, że wymioty wymiotom nie równe i nie powinno się ich z góry interpretować jako coś naturalnego.

Wielbiciel wody

Inną historią opowiadaną przez właścicieli kotów są różnorodne miejsca, z których kot pije wodę – zawsze pił z miseczki, a teraz zrobił się taki towarzyski, ciągle chodzi z nami do łazienki lub kuchni i prosi aby odkręcić kran, wyleguje się w wannie lub złośliwie wypija wodę z wazonu z kwiatami. Picie wody ze wszystkich miejsc poza własną miską rzeczywiście czasami wynika z kociej natury, są nawet specjalne fontanny dla kotów, których można używać zamiast zwyczajnej miseczki. Poza naturą znowu należy mieć na uwadze tę nieszczęsną niewydolność nerek, szczególnie jeśli nasz kot ma 7 lub więc lat, a jego „pitne” nawyki nagle uległy zmianie. Tak więc i w tym przypadku wizyta u lekarza weterynarii dla spokoju sumienia nie zaszkodzi. Podobnie należy postąpić, jeżeli nasz kot zaczyna pić więcej lub mniej wody.

Złośliwiec

Podobno koty są również złośliwe i potrafią sikać w różne niedozwolone miejsca, często wręcz na oczach swoich właścicieli, nie tylko na podłogę czy dywan, ale nawet ostentacyjnie na łóżko. Niewłaściwe jest nazywanie takich zagrywek złośliwymi, gdyż oddawanie moczu poza kuwetą wynika ze złego behawioru lub z choroby. Przyczyną złego behawioru może być wiele czynników, np. nowy zwierzak w domu, nowy mebel, remont, złe umiejscowienie kuwety, niewłaściwy żwirek w kuwecie, zbyt mała liczba kuwet w stosunku do liczby korzystających z nich kotów, wyjazd osoby najbardziej związanej z kotem i wszelkie inne czynniki, które mogą wyprowadzić naszego kota z „równowagi psychicznej”, a naprawdę jest ich wiele. Pod pojęciem chorób kryją się zwykle infekcje dróg moczowych, idiopatyczne zapalenie pęcherza itp.
Podobnym problemem także związanym z chorobami dróg moczowych jest ciągłe przesiadywanie w kuwecie (lub poza nią) i napinanie się do oddawania moczu, które jest bezskuteczne lub kończy się oddaniem kilku kropelek moczu bądź krwi. Jest to bardzo poważny objaw sugerujący częściową lub całkowitą niedrożność cewki moczowej. Wymaga natychmiastowej interwencji, gdyż mocz ciągle jest produkowany, a nie ma ujścia, co może zakończyć się tragicznym w skutkach pęknięciem pęcherza moczowego lub, z powodu cofania się moczu moczowodami, może doprowadzić do uszkodzenia nerek.
Napinanie się do oddawania moczu należy zróżnicować z napinaniem się do oddawania kału. Zaparcia również są zmorą naszych kocich przyjaciół, a wynikają np. z niewłaściwej diety, z małej ilości wypijanej wody, z niedrożności w obrębie przewodu pokarmowego lub poza nim (np. nowotwory, ciała obce, kule włosowe). Dobrym zwyczajem jest codzienne usuwanie nieczystości z kociej toalety, dzięki czemu na bieżąco możemy kontrolować przynajmniej w pewnym stopniu wypróżnianie naszego podopiecznego.

Wreszcie mądry i stateczny

U starszych kotów obserwować można niechęć do wskakiwania na szafki, parapety, fotele etc. Interpretowane jest to po prostu jako starość lub właściciele mówią, że kot wreszcie zrobił się stateczny i nie dokucza domownikom wszędzie wskakując. Starość to naturalna kolej rzeczy, jednak wraz z nią idą w parze m.in. bóle stawowe. Jest to problem naprawdę często pomijany u kotów seniorów, gdyż poza zaniechaniem wskakiwania na różne meble (co nawet podoba się właścicielom) może nie dawać innych oznak dyskomfortu.

Czyścioch

Spotykane są również przypadki kotów określanych jako wybitne czyściochy, właściciele opowiadają że ich kot aż tak lubi być czysty, że wylizuje sobie futerko aż do łysej skóry. Koty owszem, są czyste, ale tak uporczywe lizanie to objaw choroby i/lub problemu behawioralnego. Wybitne mycie brzucha lub ud może świadczyć na przykład o zapaleniu pęcherza, bolesności stawów, pasożytach zewnętrznych, zaś ciągłe wylizywanie narządów rodnych o chorobach układu moczowo-płciowego.

Kot wybredny

O wygórowanych upodobaniach kulinarnych kotów nie trzeba wiele mówić, każdy posiadacz tych uroczych futrzaków wie, jak czasami trzeba się nagimnastykować, aby im dogodzić. Niepokój powinno jednak wzbudzić częstsze wybrzydzanie. Jeżeli nasz przyjaciel nie chce jeść suchej karmy, zamiast gryźć połyka duże kawałki jedzenia, je jedną stroną lub bierze kęs po czym go wypluwa, czym prędzej udajmy się do lecznicy w celu sprawdzenia stanu uzębienia, stanu dziąseł oraz być może stanu nerek (tak tak, znowu te nerki...).

Z innych objawów, które może nie należą do dziwacznych zachowań, ale wymagają interwencji jest katar, wypływ z oczu, duszność (takie dolegliwości mogą sugerować tzw. koci katar lub inne infekcje układu oddechowego), świąd uszu (w połączeniu z suchą, brązową wydzieliną może świadczyć o obecności świerzbowca usznego), biegunka (zarówno ostra jak i przewlekła, która paradoksalnie może być prognostycznie gorszym objawem) oraz krew w kale (może wystąpić m.in. przy nadwrażliwości pokarmowej). Na szczególną uwagę zasługuje objaw oczny polegający na wysunięciu trzeciej powieki Często jest on określany przez właścicieli jako dodatkowa błona lub narośl na oku. Wysunięcie trzeciej powieki może być jednym z objawów chorób oczu, ale częściej świadczy o osłabieniu organizmu z powodu choroby ogólnoustrojowej, np. zarobaczenie, białaczka, infekcja.

Jak już wspomniano, koty pod kątem swoich zachowań są wyjątkowe i właśnie za to je uwielbiamy. Mimo wszystko pamiętajmy o cienkiej granicy jaka dzieli ich codzienne osobliwości od objawów chorobowych. Są to zwierzęta skryte, u których wiele chorób długo przebiega subklinicznie, dlatego ich zachowania konsultujmy z wykwalifikowanymi ku temu osobami np. z lekarzem weterynarii czy behawiorystą, a wtedy nasz kot ma większe szanse długo cieszyć się zdrowiem i dobrą kondycją.