2021-04-28 09:32

Kości prasowane - szkodliwe czy nie?

Odwiedzając sklepy zoologiczne, często nie możemy oprzeć się pokusie zakupu przysmaku dla naszego psiego przyjaciela. Pomysłowe gryzaki wydają się być najlepszym prezentem dla naszego pupila, który umili mu czas samotnie spędzany w domu, będzie dla niego nagrodą i przyjemnością. Jednak prawda o produkcji prasowanych kości i gryzaków jest okrutna i smutna, a zdrowie naszych psów może być zagrożone.

Prasowane kości – cała prawda o przemyśle garbarskim

Na rynku dostępna jest niezliczona ilość gryzaków, kostek i kości dla psów. Zabawne kształty, ciekawa kolorystyka, zapach, to wszystko ma wpłynąć na nas, właścicieli i zachęcić do zakupu. Jednak za tym wszystkim kryje się smutna rzeczywistość, a produkcja często daleko odbiega od norm, które zapewniają bezpieczeństwo naszym czworonogom.

Większość tego typu produktów nie ma podanych na opakowaniu producentów. Nie dzieje się tak bez powodu. Wielu dystrybutorów sprowadza przysmaki dla psów z Chin oraz z Indii, gdzie nie są stosowane normy bezpieczeństwa przy produkcji tego rodzaju produktów. Dodatkowo przeprowadzone przez organizację Humane Society International kontrole wykazały, że do wytworzenia prasowanych kości stosowano skóry psów zabijanych w Tajlandii. Poza szkodliwością dla zdrowia naszych zwierząt, jest to więc produkt etycznie wątpliwy.
Niestety przysmaki wytwarzane w Chinach, są jedynie sposobem na wykorzystanie produktu ubocznego w garbarni. Nie podlegają takim samym przepisom i regulacjom co karmy dla zwierząt, a co za tym idzie nie są bezpieczne dla zdrowia psów. Proces ich produkcji jest tego najlepszym przykładem.

Jak powstają prasowanki

Po pierwsze skóry muszą być przetransportowane z rzeźni do garbarni. Konieczne jest więc odpowiednie zakonserwowanie ich, poprzez zamoczenie w solankach i roztworach chemicznych.
Na miejscu skóry poddane są procesowi wyprawiania. W tym celu moczy się je w roztworach detergentów, które mają za zadanie wypłukać wszystkie zabrudzenia oraz wcześniej użyte środki konserwujące. Najlepsze do tego są roztwory zawierające formaldehyd, środki bakteriostatyczne, wodorotlenek sodu, a nawet arszenik.

Skórę trzeba pozbawić resztek mięsa, tłuszczu oraz sierści. Stosuje się więc kąpiele z wapna palonego lub siarczku sodu. Aby ostatecznie pozbawić włosia, skóry zanurzane są w amoniaku lub kwaśnym siarczynie sodu. Dzięki temu torebki, buty i inne artykuły skórzane mają pożądaną, gładką powierzchnię.

Ale gdzie podziały się nasze prasowane kości? No właśnie, dopiero po tak intensywnej obróbce chemicznej, która zapewnia odpowiednie oczyszczenie i zahamowanie procesów gnilnych, skóra zostaje rozwarstwiona.
Wierzchnia warstwa zostanie poddana dalszej obróbce i posłuży np. przemysłowi odzieżowemu. Warstwa, która zawierała w sobie pozostałości tkanki mięśniowej i tłuszczowej, odpad nienadający się do produkcji np. torebek, zostanie uchroniony przed utylizacją i posłuży do wytworzenia prasowanych przysmaków dla psów.

Ale przysmaki muszą przecież dobrze wyglądać! Pierwszą rzeczą jest więc zastosowanie wybielaczy aby produkt miał jednorodną strukturę i barwę. Następnie, aby gryzaki wyglądały zachęcająco, stosuje się sztuczne barwniki i aromaty. W ich składzie są substancje toksyczne i rakotwórcze zarówno dla zwierząt, jak i ludzi. Formaldehyd, ołów czy rtęć to tylko część z nich.
Wydawałoby się, że więcej toksycznych substancji w małej, prasowanej kostce się nie zmieści? A jednak. Po sprasowaniu dochodzimy do momentu, w którym gryzakom nadawany jest ostateczny kształt. I tu wyobraźnia nie zna granic. Jednak aby poszczególne warstwy tworzyły kość, bucik czy kapelusik, zostają one sklejone warstwą kleju. Możemy się o tym przekonać kiedy nasz pies rozgryzie gryzaka, widać to gołym okiem.

Toksyczne gryzaki

Oczywiście jednorazowe podanie psu prasowanego gryzaka nie jest równoznaczne z zagrożeniem jego życia i zdrowia. Ale znając już przebieg produkcji tych przysmaków, z pewnością żaden właściciel nie będzie chciał narażać swojego pupila. Brytyjska organizacja Veterinary Poisons Information Service alarmuje o wzroście toksyczności gryzaków pochodzących z Chin.
Toksyczne, rakotwórcze substancje odkładają się w organizmach naszych zwierząt. Osłabiają wątrobę, pracę nerek, serca i układu moczowego. Psy, które systematycznie dostają takie „rarytasy” mogą cierpieć na bóle brzucha, biegunki lub odwrotnie, poprzez zaleganie masy w układzie pokarmowym mogą mieć problem z wypróżnianiem.

Działająca na terenie Wielkiej Brytanii organizacja „Animal Health Trust” apeluje do właścicieli zwierząt o kupowanie karm i przysmaków wyprodukowanych na terenie Wielkiej Brytanii, UE, Skandynawii, gdzie producenci muszą zastosować się do obowiązujących przepisów.
To od nas, właścicieli zależy zdrowie naszego psa, dlatego wybierajmy to, co jest dla niego dobre. Dla obopólnej radości.

Bezpieczne gryzaki – wybierajmy mądrze

Pamiętajmy, że nie wszystkie prasowane gryzaki mogą być niebezpieczne dla naszych zwierzaków. Te, które produkowane są na terenie Unii Europejskiej, muszą spełniać odpowiednie standardy, a firmy zajmujące się ich produkcją są poddawane kontrolom. To daje nam pewność, że nie są szkodliwe dla naszych zwierząt.

Zwracajmy więc uwagę na producentów. Na opakowaniach często pojawia się wyłącznie informacja na temat dystrybutora. Musimy wiedzieć, że ta informacja nie świadczy o tym, gdzie gryzak został wyprodukowany. Dystrybutorem może być firma zarejestrowana na terenie UE, sprowadzająca produkty np. z Chin. Bądźmy uważni lub wypytujmy sprzedawców. A jeśli mamy wątpliwości, zrezygnujmy z zakupu.

Alternatywą dla prasowanych kości są produkty jak najmniej przetworzone. Bez stosowania konserwantów, wybielaczy lub barwników. Suszone uszy, kurze łapki, penisy i żwacze wołowe są naturalnymi gryzakami pozwalającymi naszemu psu zaspokoić potrzebę gryzienia i sprawiają mu dużo radości.
Duża część naszych czworonogów uwielbia warzywa. Dlatego warto podawać im marchewkę, kalarepę, która będzie dla nich zdrowa i bezpieczna.

Jeśli mamy odrobinę wolnego czasu, możemy również sami przygotować bezpieczne gryzaki dla psów np. z mleka. Będziemy mieli całkowitą pewność co do bezpieczeństwa takiego produktu dla naszego czworonoga. Gryzaki możemy przygotować z mleka koziego, owczego lub krowiego. Po ukwaszeniu mleka i odciśnięciu, pozostawiamy tak przygotowany ser przyciśnięty np. obciążoną deską do krojenia na kilka godzin. Im twardsza ma być konsystencja, tym dłużej powinien być ser dociskany. Kolejnym etapem jest pokrojenie i wysuszenie sera. Można to zrobić w piekarniku, susząc około godziny w temperaturze 80-100 stopni Celsjusza lub, jeśli mamy taką możliwość w wędzarni. Po wstępnym podsuszeniu pozostawmy gryzaki do całkowitego wyschnięcia przez około tydzień na słońcu. Zadowolenie naszego pupila jest gwarantowane, a my będziemy mieć pewność, że podaliśmy mu zdrową i bezpieczną przekąskę.

Artykuł powstał przy współpracy sklep zoologiczny szczecin

data publikacji artykułu: 2021-04-28

Popularne teraz

2020-02-28 10:30

Kot w kuchni

2020-04-20 08:09

Promienica kotów

2020-03-20 08:00

Gdy kot wskakuje na stół

2018-09-13 08:46

Żywienie chorego kota

Komentarze