Komplikacje po sterylizacji suczki
Witam, w chwili gdy to piszę, tj 13. 05 moja 10letnia suczka owczarka niemieckiego jest 16 dzień po sterylizacji, wystąpiły pewne komplikacje. Przed sterylizacją miała zrobione próby wątrobowe i nie wyglądały one ciekawie, w związku z czym 3 tygodnie była na kuracji, i zbiło to wskaźnik (pierwszy od góry, nie pamiętam skrótu) do normy. W trakcie sterylizacji okazało się, że miała nowotwór obydwu jajników, bez przerzutów. Pragnę tutaj nadmienić, że zanim suczka poddana była zabiegowi miała/ma atoniczny pęcherz i od dłuższego czasu problemy z oddawaniem stolca. Po sterylizacji chcąc aby pies jak najszybciej doszedł do siebie i zaczął jeść normalnie, dało jej się do jedzenia coś innego niż zwykle, jakiegoś ugotowanego ziemniaczka, surową skórę od kurczaka. Generalnie była trochę rozpieszczana i rano dostawała suchą karmę z tesco a wieczorem gotowany ryż z mięsem (wiem że było to dużo, zostałam pouczona przez weterynarza, tak było przez większość jej życia i po operacji też do momentu problemu z jeszcze gorszym problemem oddawania stolca). Po sterylizacji z racji dania tego tzw ziemniaczka w połączeniu z normalną dietą wzmogły se problemy z oddawaniem stolca, suczka wydawała dziwne dźwięki, brzuch zaczął się powiększać (po podaniu oliwy - o czym dalej) i pojawiła się ropa i przy oddawaniu moczu (nie z rany) i bezwiednie jak normalnie stała, czy kucała z powodu atonicznego pęcherza. Suczka co drugo dzien jest u weterynarza, w środę (12. 05) ostatni raz był podawany antybiotyk pooperacyjny, jutro (14. 05) idę znowu. Na polecenie weterynarza ograniczyłam w ciągu ostatnich 4 dni (odkąd zaczął się powiększać brzuch i nie mogła wycisnąć stolca) ograniczyłam dietę do 1 posiłku dziennie (zostawiłam ryż z mięsem) i dolałam do posiłku łyżkę czystej oliwy z oliwek, aby suczka mogła się wyprónić, bo tej oliwie zaczął się powiększać jej brzuch, puszczała gazy, ale w końcu sie wypróżniła i nie kuca obecnie notorycznie do oddawania stolca. Przez półtora dnia podawałam jej 3 razy dziennie po 3 tabletki espumisanu na wzdęcia, bo jak chodziła to coś z jej środka bulgotało. Teraz ma normalną dietę (1 posiłek wieczorem, ryż z mięsem), nie dolewam olejku, nie daję espumisanu, brzuch niestety nadal jest wielki jak balon, co uniemożliwia jej normalne siedzenie ani kładzenie się, apetyt ma normalny od drugiego dnia po operacji, z wyciskaniem stolca juz nie ma problemu, pęcherz atoniczny oczywiście nigdy się nie zmieni z tym że zaczęła robić pod siebie, ropy z dróg rodnych jest nieco mniej ale nadal mnie ona martwi, generalnie na oko suczka ma się znacznie lepiej niż przed operacją (ogólne samopoczucie, nawet podskakuje, potrafi szybciej przebiec odległość, którą wcześniej pokonywała zwolnionym truchtem). Czy mogą mi państwo powiedzieć czy coś jeszcze robię nie tak? Jak mogę jej pomóc? Nie mam rewelacyjnej sytuacji finansowej, nie ukrywam, nie chciałabym wykonywać czynności, które są dla pewności, chciałabym polegać na doświadczeniu lekarza. Padła ostatnio propozycja, aby znowu zacząć leczyć jej wątrobę, i dla pewności aby zrobić jej badanie krwi. Druga kwestia, to aby lewatywować jej drogi rodne z ropy. Co mam robić? Bardzo proszę po pomoc. Przepraszam za obszerność posta, ale jak widać dość skomplikowany i zawiły mam przypadek z suczką :(
Niestety, bez wykonania badań dodatkowych niewiele można powiedzieć na temat stanu zdrowia suczki oraz wyboru postępowania leczniczego. Badania wykonuje się po to, aby rozpoznać przyczynę dolegliwości. Z opisu wynika, że problem jest złożony, a takiego nie da się rozwiązać badając psa jedynie klinicznie (przy użyciu zmysłów i doświadczenia lekarza). Nie ma takiej możliwości. Trzeba to badanie wykonać, oczywiście, jest to podstawa, na bazie której decyduje się o wyborze badań uzupełniających, pozwalających "zajrzeć" w głąb organizmu. W przypadku pani suczki wskazane wydaje się wykonanie kompleksowego badania krwi (morfologia z rozmazem, biochemiczny profil wątrobowy i nerkowy, badanie ogólne moczu, badania obrazowe (rtg klatki piersiowej i jamy brzusznej, usg jamy brzusznej). Koniecznie trzeba rozstrzygnąć, czy stan zwierzęcia można przypisać komplikacjom po zabiegu sterylizacji, czy też mamy do czynienia z inną, niezależnie występującą chorobą.
Odpowiedzi udzielił lekarz weterynarii, konsultant portalu vetopedia.