Pies po przejściach

Mój owczarek niemiecki (suka ok. 1 roku) nie miała najlepszego szczenięctwa. Poprzedni właściciel jeśli można to tak nazwać używał przemocy i przymusu aby pies był posłuszny. Sunia jest u mnie od 5 miesięcy i widać, że polubiła nową rodzinę. Na początku wszystkiego się bała. Gdy pierwszego dnia w moim domu wylała przez przypadek wodę nie wiedziała co robić chciała wejść na ścianę żebym tylko jej nic nie zrobila, nie mogła się uspokoić tak się bała, ae ją udeżę. Oczywiście ja na nią nie krzyczę, powiedziałam, że nic się nie stało i wytarłam wodę, gdy się trochę uspokoiła dostała psi smakołyk. Po jakimś czasie zrozumiała, że tu jej nic nie grozi i nowi państwo ją kochają i nabrała zaufania, ale tylko do mnie, resztę domowników nadal omijała. Zaczęłam ja uczyć komend choć długo trwało zanim przekonała się, że to może być świetna zabawa. Sunia dużo już umie i coraz chętniej się uczy i słucha już wszystkich w domu. Nadal jednak boi się różnych sytuacji np: czesania, kąpieli, odkurzacza itp. Gdy wie, że zrobiła coś źle boi się podejść choć wie, że ja jej nic nie zrobie. Moje pytanie jest takie jak postępować z sunią, żeby nabrała pewności siebie i nie miała takiego stresu gdy chcę ją np czesać ( teraz gdy tylko widzi szczotkę dostaje jakby paraliżu stoi w bezruchu ze spuszczonymi uszami i gdy tylko może to ucieka na legowisko, staram się by ten zabieg trwał jak najkrócej i czeszę sunię bardzo delikatnie dajac smakołyki. Tyle tylko, że w takich sytuacjach sunia nie chętnie kusi się na smakołyk). Proszę o pomoc jak ustabilizować sunię psychicznie?

Odpowiedź

Z historii pani zapytań wnioskuję, że dotyczą one tego samego osobnika (sunia owczarek niemiecki około 1 rok ). Spróbuję zatem podsumować:
1) została pani właścicielką psa, który do 5 roku życia był trzymany w kojcu tylko wraz z matką - taka sytuacja mogła być połączona z brakiem właściwej socjalizacji (wobec obcych ludzi i innych psów)
2) jeśli jak pani twierdzi poprzedni właściciel używał metod opartych na przemocy wobec psa - zwierzę może wykazywać reakcje lękowe (teraz lub w przyszłości) wobec ludzi (np. Obcych mężczyzn, niektórych domowników, znajomych itp. )
3) na chwilę obecną ma pani min. Problem z:
- agresją psa wobec innych psów;
- zachowaniami lękowymi w niektórych przerastającyh psa sytuacjach;
- nie do końca włąściwej kontroli ugryzienia;
- braku umiejętności kontrolowania swych emocji (a zatem i postępowania) przez psa;
dodatkową sprawą jest fakt, iż pies ma rok (pozostaje w okresie dojrzewania) oraz jest przedstawicielem ras pracujących. Konkluzje powyższego są następujące:
- z jednej strony należy pozyskać 100% zaufanie psa - z drugiej 100% szacunek (zaznaczam, że nie osiągany przez metody silowe)
- dla tego rodzaju psa trzeba być opiekunem, ale jednocześnie autorytetem
- właściwe szkolenie nie jest tutaj sprawą umowną, lecz obligatoryjną (choćby z racji rasy, i aktualnie występujących problemów)
co należałoby zrobić:
- wzmocnic pewność siebie psa (min. Poprzez szkolenie klikerowe)
- z drugiej strony ustabilizować stan psychoemocjonalmny zwierzęcia ( w tym lęki)
- spróbować naprawić błędy i brak socjalizacyjne (najszybiej jak to możliwe)
osobiście uważam, że biorąc pod uwagę całokształt sytuacji (oraz potencjalne zagrożenie z tytułu wykształcenia się zachowań opartych o tzw. Zespół agresji lękowej) naprawdę warto skorzystać z bezpośredniej pomocy specjalisty - nawet raz, czy kilka razy, który nie tylko zademonstruje i "przerobi" podstawowe kwestie - nauczy panią właściwych relacji i zachowań w różnych (w tym także konfliktowych) sytuacjach. Ps. Tzw. Pozytywna szkoła dla psów - mogłaby być również dobrym rozwiązaniem

pozdrawiam

  • Odpowiedzi udzielił:

    Konsultant portalu vetopedia.pl