Brak apetytu u psa po porodzie

20 września moja suczka yorkshiere terrier - 3 letnia, urodziła poprzez cesarskie cięcie. Podczas ciąży miała apetyt, była zasilana witaminami dla psów i nie wykazywała żadnych symptomów choroby. Po porodzie miała jak na nią (zawsze była wybredna jeśli chodzi o jedzenie), względny apetyt. Dostawała gotowane mięso (filety kurczaka+ryż +marchewka+witaminy), ponieważ nie chciała jeść suchej karmy dla suk karmiących. Taki stan trwał 2 tygodnie i niestety w końcu 2 tygodnia wykazała książkowe objawy tężyczki. W ostrym stanie (stan taki rozwinął się w ciągu 1,5 godziny) miała podane dożylnie wapno i środki wzmacniające. Jestem w stałym kontakcie z moim lekarzem, który robi co może. Suka naturalnie nie jest dopuszczana do szczeniaczków, które dokarmiam butelką, ale mam dalej problem, którego nie jestem w stanie sama rozwiązać, a mój lekarz chyba również nie jest w stanie już mi więcej pomóc. Suczka pomimo całej troski i podawania dożylnie leków, dogadzania pod względem jedzenia, nie wykazuje żadnego apetytu. Po prostu podchodzi do miski i odchodzi. Nic jej nie smakuje. Już brakło mi pomysłów, jak jej podać pokarm. Zyje chyba tylko dzięki zastrzykom. Natomiast maleństwa, które przez 2 tyg. poczuły smak mamy nie są zainteresowane ssaniem gumowego smoczka. Ten horror trwa już od poniedziałku. Nie wiem jak postepować, co robić, z suczką i małymi. Jak zmobilizowac suczkę do jedzenia a jak małe? Każdy mi mówi dokarmaić małe i nie dopuszczać suczki i to wiem, ale jak spowodować aby suczka zaczęła jeść? Jak zachęcic małe do ssania butelki? Zaznaczam, że podejmuje próby karmienia co 2 godziny i raczej te ilości, które one wypijają a raczej wpajam je do pyszczów są naprawdę niewielkie (ok. 2ml, czasem wcale nie chcą, więc podejmuję próbę za kolejne 2 godz. Bardzo proszę o radę, bo zaczynam sie już gubić w tym wszystkim i nie wiem jak postępować dalej, aby suczka wróciła do siły a małe zaczęły jeść. Dziękuję

W przypadku maluchów ważne jest by były w cieple ( temp ok 30 C ), by po kazdym jedzeniu wymasowac brzuszek, zwilżyć mokrą szmatką okolice narządów płciowych i odbytu, aby pobudzić zwierzę do wydalania. Ponadto karmić należy odpowiednią mieszanką - nie może to być zwykłe mleko. Najlepiej wyposażyć się w preparat mlekozastępczy, który należy podawać także suczce - łatwiej powinna przyjąć pokarm w postaci płynnej. Ponadto powoli można przechodzić na pokarm mięsny - zmiksowana wołowina z ryżem, może być podawana na palcu. Jeśli maluchy protestują, proszę karmić je nieco rzadziej niż co 2 godziny. Jeśli są odpowiednio ciepłe ( temp. Mierzona w odbycie ok 39C), ruchliwe, oddają mocz i kał, nie ma powodów do niepokoju. Jeśli chodzi o suczkę, proszę zbytnio nie urozmaicac jej menu. To wcale nie pomaga. Warto spróbowac z preparatem mlekozastępczym, ew. Także z wołowiną i ryżem. Również u niej, jeśli temperatura waha się w granicach 38-39C, nie ma powodu do niepokoju. Byc może suczka jest całą sytuacją mocno zestresowana - nie ma dostępu do małych, a wizyty lekarskie choć konieczne, dla psa są wielkim przeżyciem, w domu natomiast cały czas ktoś ją dogląda. Oczywiście to tylko sugestie, jednak proszę je przemyśleć.


Dane zanonimizowane
Odpowiedzi udzielił lekarz weterynarii, konsultant portalu vetopedia.
Uwaga! Porada internetowa nie zastąpi badania i nie można jej traktować jako diagnozy. Jedyny właściwy wynik i diagnozę moża otrzymać w gabinecie weterynaryjnym po dokładnym zbadaniu zwierzaka przez lekarza weterynarii.