Czy gruby brzuch to fip?
Mam cztery 3-letnie koty (3 kocury i kotka)- rodzeństwo. Kilka miesięcy temu jednego z kocurów leczyłam przez ok. Miesiąc na zapalenie pęcherza. Kot trafił do weterynarii gdyż miał problemy z siusianiem, był nerwowy, miauczał i popuszczał krwią. Lekarz wymacał pęcherz i stwierdził że pęcherz jest pusty, zdiagnozował zapalenie pęcherza i kamienie, wspominał tez coś o niewydolności nerek. Kot otrzymywał antybiotyki i co tydzień miał badany mocz, ostatnie wyniki były następujące: color: dk. Yellow multistix 10 sg glu negative bil negative ket negative sg 1. 020 blo negative ph 7. 0 pro* 300 mg/dl uro 0. 2 e. U. /dl nit negative leu* large leczenie trwało miesiąc, musiałam przerwać ze względów finansowych, od tamtej pory kot zachowuje się tak jak przed atakiem czyli sika normalnie, bez krwi i nie jest nerwowy przy tym. Na oko wygląda że jest zdrowy. Jedyne z czym ma problem to ciągłe biegunki (zawsze gdy ma ochotę się wypróżnić) podczas których się napina, nieraz dość mocno, odkąd pamiętam zawsze tak miał. Te biegunki nie są napadowe, po prostu jak inne moje koty ma ochotę np. Po jedzeniu, iść do kuwety i wtedy właśnie tak "się załatwia". Przypisywałam to zawsze temu że nigdy moje koty nie były odrobaczane (czy miałam rację?). Niestety ciągle odkładałam odrobaczenie z powodów finansowych. Obecnie niepokoi mnie wygląd zewnętrzny kocura. Od zawsze wyglądał na grubasa podczas gdy jego rodzeństwo było szczuplejsze, on zawsze miał taki gruby jakby wzdęty brzuch. Od jakiegoś czasu jest znacznie chudszy, widać to i czuć gdy się go podnosi że nie jest już tak ciężki, je mniej więcej tyle co zawsze a mimo to jakby schudł. Jest wesoły, przez cały dzień ma możliwość wychodzenia do ogrodu i na wyprawy w pobliskie pola, co często robi. W zachowaniu nie widzę więc zmian. Moje pytanie dotyczy fip. Czy mój kot może na nie chorować? Dopiero niedawno o tej chorobie się dowiedziałam, podobno gruby brzuch, jakby wzdęty może o tym świadczyć. Dodam że kocur ma 3 lata i zawsze miał właśnie taki brzuch ale też nigdy nie wykazywał jakichkolwiek niepokojących objawów, prócz powyższego (pęcherz i biegunki). Czy skoro już nie ma tak wzdętego brzucha, a do tej pory żył z takim brzuchem i był wesoły to znaczy że to nie fip, ani jakaś jeszcze inna choroba lecz efekt zarobaczenia, tak jak do tej pory myślałam? Wzdęty brzuch (od kilku tygodni już nie) i biegunki (nadal) to objawy zarobaczenia?
Głównym objawem postaci wysiękowej FIP jest obecność płynu w jamach ciała (gł. Jama brzuszna i klatka piersiowa). Jednak, jeżeli tak się dzieje- nie występuje poprawa, a jedynie pogorszenie stanu kota i śmierć. W związku z powyższym przyczyny choroby należało by szukać gdzie indziej. Oczywiście, odrobaczenie jest podstawowym zabiegiem profilaktycznym. Biegunka, spadek masy ciała i przebyty epizod infekcji dróg moczowych nakazują wykonanie kompleksowych badań: kał w kierunku pasożytów (próbka z 3 kolejnych dni), badanie ogólne moczu, morfologia krwi z rozmazem oraz biochemiczny profil nerkowy i wątrobowy, RTG/USG jamy brzusznej. To na początek. W przypadku braku jednoznacznego rozpoznania wskazane będą badania dokładniejsze.
Odpowiedzi udzielił lekarz weterynarii, konsultant portalu vetopedia.