Czy to gronkowiec złocisty?
Dzien dobry. Kilka dni temu a dokładnie we wtorek póznym wieczorem zauwazyłam, ze mój kocurek 5 letni ma opuchnięta łapke. Opuchlizna była dosc widoczna. Nastepnego ranka pojechałam z kotem do weterynarza i okazało sie, ze nastapił wyciek ropny z tej nogi. Nadmieniam, ze mój kot chodzi po dworzu i lesie jak mawiaja (samopas) ale wraca na noc. Weterynarz podał mu antybiotyk i na poczatek środek przeciwbólowy. Jezdziłam z nim do lekarza , do piatku włącznie, gdzie kot przyjmował zastrzyki. Ponadto zalecono wykonywanie okładow z riwanolu. Tak tez robie. Jednak w piątek wieczorem kot zaczął znów byc niemrawy i "bezbarwny". Łapke sobie wylizuje, a ja dosc czesto staram wyciskac mu te ropę. W koncu zaczęla sie wydobywac sama krew. Mysle sobie i dobrze oczyszcza sie. Ale w sobote, ranka chyba lekko sie zasklepiła i znów mój kot chodzi osowiały. Wiec pomogłam znów mu okładami i okazało sie, ze zaczyna ponownie wypływac gęsta ropa z ranki, kot kuleje na ta nogę, po prostu męczy się i widac, ze go to boli. Ranka sie nie goi, ropa leci czasami z krwia a ja juz nie wiem co robic? Pytanie moje brzmi-- czy moze to byc zakażenie gronkowcem złocistym? I w jaki sposób leczy sie u zwierząt tę wstrętna bakterię? Jak jeszcze mogę kotu pomóc?
Raczej wątpliwe, żeby był to gronkowiec złocisty u kota. Należy podać kotu antybiotyk lub chemioterapeutyk o szerokim spektrum działania, lek przeciwzapalny a samą ranę lepiej przemywać kilka razy dziennie nadmanganianem potasu, działa silniej odkażająco niż Rivanol. Oczywiście do czasu wygojenia kot powinien siedzieć w domu.
Odpowiedzi udzielił lekarz weterynarii, konsultant portalu vetopedia.