Niewyjaśniona śmierć suki

Posiadałam prawie 6 letnia suczkę rasy bokser. Chodzi o to, że suczka 5 dni po porodzie zdechła. 1 marca suczka miała poród który przeszła bez żadnych problemów. Na drugi dzień zauważyłam, że suczka wydaliła dopiero łożysko i zaczęła źle się czuć. Znalazłam w internecie jedyny punkt weterynarii, który przyjmuje w nocy, więc nie zastanawiając się pojechałam tam o 2 w nocy. Suczka miała temp 41 st c i postawiono diagnozę: poporodowe zapalenie macicy i hipocalemie. Pies został zważony na "oko" i podano leki: - glucosum + natr. Chlor. 2:1, 500 ml, vet(pl 1 op 500ml - catosal 10%, 100 ml, inj. 5 ml - pyralgivet, 100 ml, inj 5 ml - cafelaxim 18% inj. Dom. , 100 ml 2, 5 ml - genta 5% 100 2, 5ml - calciphos 0, 1 flak 20 ml pies leżał tak pod kroplówkami do 4 rano. pani doktor powiedziała, że jeżeli u psa nie będzie widać poprawy mam z nią przyjechać o 9 rano na kroplówkę. Zapewniała, że to nic poważnego. Wiec pojechałam o 9 rano temp 38, 3 i podano - płyn ringeri wet 500 ml, inj 1 opa. - glucosum vet 20% inj, 500 ml 0, 5 opa - catosal 10% 100 ml inj 5 ml - calciphos 30 ml - furosemidum 1 ml - oxytocinum 10 j. M, 100 ml (but 0. 8 ml - coffeinum nalrium benz. 50ml 1 ml - cyclonamine, 250 mg/2ml, inj 5 amp 1 amp - vitacon 0. 01 10 mg 1 amp - dexamethason, 100 ml inj 5 ml suczka zaczęła się coraz gorzej czuć, była strasznie obolała każdy dotyk sprawiał jej ból, dodano jeszcze, że ma paraliż oraz uszkodzony kręgosłup i że przez to przestała chodzić. Poprosiłam panią doktor o konsultacje z innym lekarzem, jednak pani doktor nie spełniła mojej prośby wiec udałam się do drugiej pani weterynarz. Temp spadła do 34 st c, pani doktor stwierdziła ze to temperatura nieboszczyka, krew przestała krążyć itd oraz ze pies wcale nie jest sparalizowany, zrobila szybko badanie krwi gdzie się okazało, że suczka miała we krwi stężenie glukozy 344 na 80 normy. Powiedziała ze zrobiono suczce cukrzyce. Podała kroplówke i stężenie glukozy spadło do 180 oraz temp troche urosła. Z dalszych badan postawiła diagnozę podejrzenie posocznicy i skierowała mnie do kliniki weterynaryjnej, gdzie pies został dokładnie zbadany i również postawiono diagnozę podejrzenie o posocznice oraz zapalenie trzustki. Podano suczce leki i pies o dziwo nawet wstał na chwile jednak poóźniej nagle pogorszenie i niestety suczka zdechła. Moje pytanie: 1. Czy zbyt duża dawka glukozy mogła uszkodzić trzustke lub nerki ktore pozniej rowniez przestaly pracowac? 2. Czy zbyt duza dawka lekow jakie podala pierwsza pani weterynarz oraz bledna diagnoza choroby mogla przyczynic sie do smierci psa? 3. Czy szybka i prawidlowa diagnoza moglaby uratowac zycie pupila?

Glukoza nie może wywołać cukrzycy ani uszkodzenia trzustki a szybka i prawidłowa diagnoza zawsze może zwiększyć szansę za uratowanie psa


Dane zanonimizowane
Odpowiedzi udzielił lekarz weterynarii, konsultant portalu vetopedia.
Uwaga! Porada internetowa nie zastąpi badania i nie można jej traktować jako diagnozy. Jedyny właściwy wynik i diagnozę moża otrzymać w gabinecie weterynaryjnym po dokładnym zbadaniu zwierzaka przez lekarza weterynarii.