Powrót krwiaka ucha u psa mimo zabiegu operacyjnego
Witam Rok temu moja sunia (teraz 12 lat) miała kłopoty z krwiakiem prawego ucha. Krwiak był kilkanaście razy ściągany, zakończyło się operacją. Wszystko trwało 3-4 m-ce. Po zabiegu nie było powikłań. N początku roku lewe ucho zaczęło "pęcznieć". Ze 2-3 razy był ściągany krwiak (sama krew) i doszliśmy do wniosku, że nie ma co czekać i przeciągać sprawy jak w przypadku prawego ucha - tylko trzeba robić zabieg. Tak też się stało. Saba przez 2 tygodnie chodziła z "gąbkami" przyszytymi do ucha (po obu stronach). W poniedziałek (ok godz. 14) została od tego uwolniona, zdjęto szwy, a już wieczorem pojawił się nowy krwiak. Dzwoniłam do Lekarza we wtorek rano - powiedział, że to może być reakcja po zdjęciu szwów, że to może zwykła opuchlizna. Kazał ucho smarować AESCINEM (żelem) i ewentualnie robić okłady z lodu oraz przyjechać dzisiaj (czwartek). Saba nie była chętna do tych lodowych okładów. Dzisiaj byłyśmy u Pana Doktora - załamał się tak samo jak my. To znowu krwiak - coś co ponoć po zabiegu (operacji) nie ma prawa powrócić. Śmiałam się, że na Sabie studenci mogliby się uczyć (nie ma rzeczy niemożliwych) ;) Znowu miała ściągany krwiak - 2x10ml. Do tego Pan Darek wstrzyknął jej w ucho jakiś płyn - ponoć żrący, mocno piekący (Saba bardzo się wyrywała i piszczała - chociaż nie jest panikarą i ściąganie krwiaka ma "na żywca"), który ma pomóc "zatkać" naczynia krwionośne. Jemu też już ręce opadają i nie bardzo wie co robić. Podejrzewam, że do ponownego uszkodzenia naczynek doszło podczas ściągania szwów (musiały przechodzić przez żyłki), bo tuż po zdjęciu "gąbek" ucho było idealnie płaskie, jakby wyprasowane. Ja już mam dosyć - wymiękam. Znowu to samo, a nawet gorzej. Do tego leczenie kosztuje, a mam w tym roku inne wydatki (ślub). Teraz Pan Doktor mówił coś o kolejnej operacji ale zastanawia się nad użyciem "kleju tkankowego" (czy jakoś tak). Nie zna nikogo kto tego używał, sam też nie ma doświadczenia z tym specyfikiem ale chce uniknąć "przeszycia" ucha. Czy ktoś słyszał coś o tym kleju?? Działa? Drogie to? Dobrze, że z zeszłego roku mam zapas CODOFIXU (kupionego w aptece internetowej) bo w normalnych aptekach w Gdańsku go nie mają. Saba od dziś bierze VITACON. Co dalej robić? P.S. Saba cały czas trzepie uszami - to od niej silniejsze (to m.in. jej sposób proszenia).
Witam Niestety prawdopodobnie powtórzenie operacji jest konieczne. Nie ma innego sposobu na pozbycie się krwiaka ucha (przy czym krwiak powinien dojrzeć - od momentu pojawienia się go do operacji powinien minąć tydzień). Można spróbować jedynie potrzymać szwy dłużej. I jeszcze jedna ważna rzecz! W przypadku gdy pies trzepie uszami, oznacza to STAN ZAPALNY PRZEWODU SŁUCHOWEGO i to schorzenie również trzeba leczyć. Bez tego może się okazać, że w przyszłości krwiaki będą się robić w innych miejscach małżowin usznych (osobiście takie przypadki widziałam). Warto zastanowić się także czy u Saby nie wystepują zmiany w morfologii krwi (np bardzo mała liczba płytek krwi, słabe krzepnięcie). Co do kleju tkankowego nie mogę pomóc.
Odpowiedzi udzielił lekarz weterynarii, konsultant portalu vetopedia.