Pies z torbielami

Witam serdecznie. Nazywam się marta walentynowicz, mam 31 lat. Mieszkam w koninie. Jestem właścicielem 10 letniej suczki - rasy seter irlandzki - finy. W roku 2007 miała usuwanego tłuszczaka z łapy na wysojkości zgięcia,   wielkości zaciśniętej małej pięści. W październiku 2009r. Miała usuwaną śledzionę z ogromnym 4, 200 kg torbielem. Niestety nasz błąd, że nie zdecydowaliśmy się na wykonanie badań czy były to oznaki złośliwego raka. W przeciągu ostatnich dwóch miesięcy brzuch  finy zaczął się robić dosyć nabrzmiały i dotykając ręką wyczuwalne są  krągłości w kształcie guzów na bokach ( nie bezpośrednio na brzuchu). Wspólnie z rodzicami zdecydowaliśmy się na kolejne badania usg i krwi. Wyniki  krwi wyszły bardzo dobre. Natomiast badanie usg zdaniem lekarza wykazały zmiany na wątrobie, poza tym okazało się że ma płyny w jamie brzusznej. Dostała zastrzyki, które przyspieszyłby oddawanie moczu i zdaniem lekarza tych płynów. Poza tym lekarz zalecił dietę. Do czego zaraz się dostosowaliśmy. Następnie pies miał w przeciągu ostatnich dwóch tygodni ponowne usg i dzisiaj rtg. Zdaniem dr. Plazy w jamie brzusznej są liczne zmiany być może złośliwe. Odradził operację ich usunięcia, ze względu na wiek psa skończone 10 lat oraz na to, że może jej ze względu na zmiany nie przeżyć. Poza tym jest przekonany, że zmiany mogą być tak rozległe, że nie wybudzi psa. Zwracam się z zapytaniem jako kochająca właścicielka i przyjaciel swojego psa, czy jest realna szansa żeby jej pomóc. Chciałam zaznaczyć, że na dzień dzisiejszy fina wychodzi na spacery, bawi sie z dziećmi, chociaż widzę wyraźnie że jest trochę osowiała w domu i ma problemy z ułożeniem się ( nie może się jak dawniej zwinąć do spania). Poza tym ma apetyt i załatwia się bez problemów. Lekarz w koninie zalecił nam kolejną wizytę gdy będziemy widzieć, złe zmiany w zachowaniu psa- celem eutanazji. Czy warto jeszcze poddawać ją w państwa ocenie jakiejkolwiek operacji i czy pies na takim etapie choroby cierpi? Proszę o odpowiedź od państwa, jaką stosujecie praktykę i czy  moglibyście pomóc.

Proszę Pani, zasadniczo przy bólach ciągłych o charakterze bólu tępego, pies cierpi w milczeniu. Wolniej się porusza, postękuje, ma mniejszy apetyt. Niestety, przez internet jest to nie do oceny. Jeśli natomiast mamy do czynienia z obecnością w jamie brzusznej bliżej nieokreślonych struktur, opisanych jako guzy- warto (pod kontrolą USG) wykonać biopsję cienkoigłową w celu rzetelnej oceny i postawienia rzeczywistego rozpoznania. Jeżeli w jamie brzusznej gromadzi się płyn- wartość diagnostyczną może mieć również badanie cytologiczne tegoż płynu.


Dane zanonimizowane
Odpowiedzi udzielił lekarz weterynarii, konsultant portalu vetopedia.
Uwaga! Porada internetowa nie zastąpi badania i nie można jej traktować jako diagnozy. Jedyny właściwy wynik i diagnozę moża otrzymać w gabinecie weterynaryjnym po dokładnym zbadaniu zwierzaka przez lekarza weterynarii.