guz wewnątrz jamy brzusznej u świnki morskiej
Witam, moja świnka ma 4,5 roku. W zeszłym tygodniu podczas głaskania wyczułam u niej twardy guz po lewej stronie brzucha. Dodam, że świnka jest grubiutka i zawsze miała duży brzuszek, ale teraz wyraźnie poczułam twarde zgrubienie. Poza tym nie zauważyłam żadnych innych objawów, świnka normalnie się zachowuje, je i pije. Poszłam więc z nią do weterynarza. Lekarz zrobił badanie usg, które wykryło w jamie brzusznej po lewej ogromny guz (5 na 7 cm!!!), lekarz stwierdził że z prawej strony również jest guz lecz mniejszy. W obrazie na monitorze lekarz nie potrafił dostrzec nerek i stwierdził, że widocznie są to guzy na nerkach, i że to sprawa genetyczna. Powiedział, że nie ma sensu robić operacji, gdyż świnka jest w zaawansowanym wieku i może się nie wybudzić z narkozy, i nawet jeżeli się zdecyduję na operację, to jeśli się okaże że to na nerkach to i tak świnkę trzeba będzie uśpić, bo bez nerek nie przeżyje. Ja natomiast nie dostrzegłam, żeby świnka miała jakiekolwiek problemy z wypróżnianiem, normalnie oddaje mocz i kał. Nie wiem więc, czy zdecydować się na tę operację, czy zostawić świnkę w spokoju skoro nie ma żadnych innych objawów i w zasadzie funkcjonuje normalnie??? Czy te guzy to faktycznie mogą być na nerkach? Świnka nigdy nie miała dzieci.
Świnka jest małym stworzonkiem, wszelkie badania są więc trudne do wykonania. Także USG. Lekarz przypuszcza , że guzy są na nerkach, jednak nie daje pewności. Dopiero otwarcie jamy brzusznej ujawniłoby stan faktyczny. Skoro guzy są duże, może być bardzo trudno je usunać, a ryzyko znieczulenia jest spore. Ponieważ nie wiadomo jakiego tła są guzy ( łagodne czy złośliwe) nie wiadomo też, jak długo świnka będzie się dobrze czuła. Osobiście popieram decyzję lekarza prowadzącego, jednak jeśli chce pani większej pewności prosze skonsultowac świnkę u specjalisty od zwierząt egzotycznych i gryzoni ( np klinika małych zwierzat przy SGGW w Warszawie)
Odpowiedzi udzielił lekarz weterynarii, konsultant portalu vetopedia.