Brak czucia w tylnej łapie u psa
Witam serdecznie. Moim pieskiem jest 4, 5 letnia suczka, szeli, mieszaniec shih tzu i teriera tybetańskiego. Półtora tygodnia temu podczas spaceru zaczęła potwornie skuczeć i musieliśmy ją już przynieść do domu na rękach - nie była w stanie iść. Od razu pojechaliśmy do weterynarza - tam dostała leki przeciwbólowe w zastrzykach i przeciwzapalne. Na następny dzień kontrolna wizyta - pieskowi się nie polepszyło :( powłóczyła tylną lewą łapką, nie miała w niej kompletnie czucia. Pani doktor powiedziała, że siada tak, jak gdyby miała zerwane więzadło krzyżowe w kolanie. Przez cały tydzień dostawała w doustnie leki przeciwbólowe i przeciwzapalne oraz tabletki na chrząstki i kości. Konsultacja z ortopedą była dopiero wczoraj, bo niestety akurat wyjechał na szkolenie. Znieczulili ją, zbadali odruchy szufladkowe w kolanie i stwierdzili, że to na pewno nie jest zerwane więzadło. Zaczęli szukać przyczyny gdzie indziej, a konkretnie w kręgosłupie i może wysuniętym dysku. Zrobili kilka porządnych zdjęć rtg i. Szeli okazała się być okazem zdrowia! Zarówno pod względem kolana, jak i kręgosłupa, mięśni, kości, chrząstek. Wszystko wydaje się być w jak najlepszym porządku! Lekarze nie mają pojęcia co jest, bo pies nie ma ciągle czucia w palcach tylnej łapy i dość znacznie utyka. Poza tym dalej kiedy siada to gwałtownie upada na pupę i chorą nogę ma całkiem wyprostowaną. Ogon zaczyna się też przekrzywiać w stronę chorej nogi, na lewo. Leczenie zostało zmienione - odstawiono leki przeciwbólowe i przeciwzapalne, a podawane są teraz codziennie w zastrzykach sterydy i mocne dawki witamin z grupy b. Od jutra ma być też włączony nivalin 2. 5mg w zastrzykach. To wszystko ma podobno przywrócić czucie w łapce, gdyż lekarze podejrzewają, że być może któryś dysk wypadł i wrócił na swoje miejsce, po drodze jednak uszkodził któryś z nerwów, stąd brak czucia. Jednak ja ciągle martwię się, że przyczyna nie jest do końca jasna i choć minęły już prawie 2 tygodnie podawania leków, nie widać żadnych efektów. Oczywiście pies jest żywy, chce się bawić, choć jest zdecydowanie mniej radosny. Je i pije normalnie, jednak zdecydowanie przybrał na wadze z powodu braku ruchu - do tej pory chodził na długie spacery i też dużo biegał za piłką czy patykiem. Jak długo powinniśmy czekać na rezultaty podawanych leków? Czy już powinniśmy się martwić? Czy ten nivalin pomaga w takich przypadkach przywrócić czucie? A co jeśli czucie nie wróci? Czy powinniśmy łapę chronić i nie pozwalać psu np. Samemu schodzić po schodach czy też mamy pozwalać mu w miarę możliwości używać tej łapy? Aktualnie pies nie powłóczy łapą, od ok tygodnia nauczył się używać jej do chodzenia, jednak często poślizga się, traci równowagę, a kiedy idzie, porusza nogą tak, jak gdyby miał ją w gipsie. Bardzo proszę o pomoc. Magda
Z opisu wynika, że postępowanie lekarskie jest jak najbardziej prawidłowe. Pies ma prowadzone badania diagnostyczne i wdrażane leczenie, które ma zastosowanie w chorobach ortopedycznych i neurologicznych. Lekarze wiedzą co robią. Proszę pamiętać, że najtrudniejszą dziedziną medycyny (weterynaryjnej również) jest diagnostyka. Zdarzają się choroby, których rozpoznanie nastręcza wiele kłopotów i pochłania dużo czasu i pieniędzy. O sposób postępowania z psem proszę pytać lekarza prowadzącego. Nikt nie oceni tego lepiej od niego.
Odpowiedzi udzielił lekarz weterynarii, konsultant portalu vetopedia.