Popęd płciowy u wykastrowanego kota
Witam, trzy dni temu adoptowałam kota: w młodości podobno został wzięty ze schroniska, ale ostatnio jego właścicielka się rozmyśliła i wyrzuciła kocura na działki. Spędził tam prawie trzy dni. Byłam już u weterynarza; kot jest w połowie rasowy, na oko mieszanka z syberyjskim, nie ma więcej niż dwa lata i został wykastrowany, potwierdzone. Jednak zdążyłam już zauważyć, że kocur lubi "zabawiać się" z niektórymi rzeczami, zwłaszcza z leżącymi na łóżku ubraniami. Mam już jednego wykastrowanego kocura (hodowany od malutkiego) i u niego nigdy nie zaobserwowałam takich zachowań. Czy to normalne albo czy wręcz możliwe? Czytałam, że kastrat nie powinien w ogóle odczuwać popędu płciowego. Czy można coś na to zaradzić: może jakieś tabletki? I czy obecność drugiego kocura w domu ma na to jakiś wpływ (koty wciąż nie zgadzają się ze sobą i żyją w "separacji i otwartej wojnie", jednak nie dochodzi do żadnych bójek). Proszę o jakąś poradę.
Może był wnętrem i jedno jądro jest w brzuchu. Proszę wykonać badanie USG. I tak przy okazji karma dla kotów kastrowanych tylko i wyłącznie aby uniknąć kamicy.
Odpowiedzi udzielił lekarz weterynarii, konsultant portalu vetopedia.