Jak zaprzyjaźnić starego kota z młodym?

Dzień dobry półtora miesiąca temu przybłąkał się do nas mały kotek. Ma około pół roku. Nie znaleźliśmy mu domu więc zamieszkał u nas. Problem w tym, że mamy już jednego dorosłego kota (około 4 lat, półpers, wykastrowany). Jako, że mały miał koci katar, początkowo izolowaliśmy koty około dwóch tygodni. Duży zamykany był w jednym pomieszczeniu w domu, a mały miał do dyspozycji resztę pomieszczeń. Przy pierwszych konfrontacjach duży reagował na małego syczeniem i innymi negatywnymi dźwiękami. Gdy mały całkowicie wyzdrowiał zamienił się w małego bandytę i wulkan energii. Gryzł i drapał nie tylko nas ale i rzucał się właśnie na dużego kota. Tak jest niestety do dziś. Gdy tylko duży przed nim ucieka, ten biegnie za nim i wskakuje mu na grzbiet, gryząc kark a po domu fruwają kłaczki. Co prawda czasem powąchają sobie noski, uszki. Jakby w ramach codziennego przywitania ale to koniec wszelkich czułości. Mały go zaczepia ( raczej by się bawić, bo nie syczy na niego ) a duży wykazuje ogromną niechęć. Największym problemem jednak stało się to, że od kiedy mały jest w domu to duży przebywa w nim jak najmniej. Od małego był kotem, który wychodzi na dwór jednak nigdy nie było tak, że tylko wpadał i wypadał coś zjeść i na noc się przespać. Traktuje dom jak hotel i zerwał z nami wszelkie więzi. Widać, że jest to dla niego bardzo stresowa sytuacja mimo, że wcale nie było tak, że przestaliśmy się nim interesować czy dbać o niego. Próbowałam ich zaprzyjaźnić poprzez wspólną zabawę ale duży nie wykazuje żadnego zainteresowania tylko płacze przy drzwiach, że chce wyjść z domu. Nawet sypiać woli w piwnicy niż u nas. Czytałam artykuł http://www. Vetopedia. Pl/article214-1-drugi_kot_w_domu. Html jednak żadna z rad również nie pomaga. Czy jest jeszcze nadzieja, że ich stosunki się zmienią, mimo, że nic na to nie wskazuje i jak im to ułatwić? Ania

Odpowiadając: mówiąc szczerze osobisćie nie dziwię się starszemu kotu, że unika kontaktu z młodym, Państwem jako opiekunami i najchętniej "wyprowadził by się z domu". To troszkę pół żartem, pół serio - jednak sprawa przedstawia się w ten sposób, że opisany niefortunny proces wprowadzenia młodego kota i późniejsze idące za nim wydarzenia uwarunkowały obecną niechęć starszego kota. Ponieważ jednak nie ma sensu płakać nad rozlanym mlekiem, to co Państwo teraz możecie zrobić to zmiejszyć przestrzeń życiową młodziaka na rzecz kota rezydenta oraz w pełni kontrolować ich wzajemne stosunki socjalne zwracając szczególną uwagę na wszelkie zachowania inicjowane przez młodego kota, na które starszy nie reaguje pozytywnie. Możecie też Państwo przemyśleć zastosowanie środka zmniejszającego lęk - dla starszego kota. Pozdrawiam. K. G


Dane zanonimizowane
Odpowiedzi udzielił lekarz weterynarii, konsultant portalu vetopedia.
Uwaga! Porada internetowa nie zastąpi badania i nie można jej traktować jako diagnozy. Jedyny właściwy wynik i diagnozę moża otrzymać w gabinecie weterynaryjnym po dokładnym zbadaniu zwierzaka przez lekarza weterynarii.