Odrobaczanie u psa

Witam! Mam 2 letniego pieska i od dłuższego czasu zaobserwowałam u niego dziwne kupy tzn. W kupie psa jest pełno białych małych kropeczek wygląda to jak grysik. Początkowo myślałam, że to resztki jakieś z pokarmu jak np. Jadł ryż, ale teraz je tylko i wyłącznie karmę hills i/d i jest to samo (nie wiem czy to jest z karmy) tam gdzie kupa jest mniej uformowana lekko luźna jest tego bardzo dużo gdy rozwaliłam kupę i przygniotłam to wykałaczką (tą białą malutką" kropeczkę")to jedne są bardzo miękkie właśnie jak jajka np. Owad, drugie rozsypują się po rozgniecieniu pozostawiając ślad jak po wapnie takim do malowania ścian. Mój pies był odrobaczany dwa razy ponieważ w marcu stwierdzono, że ma nicienie i dostał aniprazol 3 dawki i po dwóch tygodniach kolejne 3 dawki ponownego badania nie robiłam ponieważ weterynarz uparł się, że jest to zbędne. Ostatnie odrobaczanie miało miejsce 3 kwietnia też aniprazolem. Dodam jeszcze, że to badanie kału nie obejmowało lamblii, kokcydiów w ogóle to nie wiem co te badanie obejmowało bo z lekarzem nie idzie się dogadać, ale na pewno nie lambliie i kokcydia bo lekarz to powiedział, że nie robi takich badań na te robale. Ja mieszkam na wsi i nie mam gdzie zrobić rozszerzonych badań kału na pasożyty :( te badania robiłam w miasteczku nie daleko mnie dzwoniłam do 4 pozostałych lekarzy w mieście, ale żaden nie robi takich badań (porażka!) musiałabym jechać z kupą do innego miasta gdzie badania i dojazdy wyszły by mnie prawie 200 zł na co mnie nie stać ;( ;(. Co ja mam robić w tym wypadku? Czy są to jajka pasożytów białe małe kuleczki jak grysik? Czy może resztki z karmy? Kupy psa są raz dobre raz luźne i tam gdzie luźne są kuleczki. Czy mam pieska znowu odrobaczyć jakimś preparatem o szerszym działaniu? (i czy podać mu coś osłonowego na wątrobę przy odrobaczaniu ponieważ odrobaczany był miesiąc temu)nie wiem co mam robić ;( bardzo proszę o odpowiedź i bardzo dziękuję.

"Ziarna ryżu" w kale to zazwyczaj czlony tasiemca psiego. Odpowiedzi tej nie można brać za pewnik, gdyż wymaga to badania parazytologicznego. Lamblii i kokcydiów w stolcu nie można zaobserwować gołym okiem. Jeżeli chce Pani zbadać kał, a nie ma takiej możliwości na miejscu, proszę skontaktować się z laboratorium, np. Przy wydziale weterynaryjnym (w Polsce są 4: Warszawa, Wrocław, Olsztyn i Lublin). Należy pobrać kał do pojemniczka przeznaczonego do tego celu (do nabycia w aptece) i wysłać do laboratorium. Koszt nie będzie tak wysoki, a pasożyty (jeśli są w próbce) zostaną rozpoznane. Należy wysłać próbkę z 3 kolejnych dni (nie jest to konieczne, jeżeli pasożyty są widoczne, w takiej sytuacji wystarczy z jednego dnia).


Dane zanonimizowane
Odpowiedzi udzielił lekarz weterynarii, konsultant portalu vetopedia.
Uwaga! Porada internetowa nie zastąpi badania i nie można jej traktować jako diagnozy. Jedyny właściwy wynik i diagnozę moża otrzymać w gabinecie weterynaryjnym po dokładnym zbadaniu zwierzaka przez lekarza weterynarii.