Ropień? kot strasznie śmierdzi :(
Mój rydzyk został ugryziony przez jakies zwierzę - zrobiły sie mu dwa ropnie na grzbiecie, blisko ogona. Kot był od kilku dni osowiały, mało jadł, a przede wszystkim protestował przy głaskaniu i braniu na ręce - ale nie wiedzieliśmy o co chodzi, bo dramat rozgrywał sie pod futrem. Przedwczoraj cholerstwo pękło, i zaczęła sie lać paskudna, cuchnąca treść. Pojechałam do weta. Wet kota przyśpił (ból musiał być pieroński, bo rydzyk nawet dmuchnąć we futro nie pozwolił). Ogolone ma pół boku, ale to pikuś. Najgorszy jest ten smród. Wet wyczyścił mu ranę, wypłukał, ale nie usunął ognisk martwicy. W jednym ropniu są dwie dziury, z których się leje, drugi ropień jest zamknięty (jak przycisnę gazikiem, leje sie wyżej). Czy wet zrobił prawidłowo, czy też nie? Mąż się kłóci ze mną, że powinien mieć to wyczyszczone. Przy każdym myciu rivanolem i wyciskaniu treści biedak strasznie płacze :( wet zaordynował jeszcze gencjanę i antybiotyk. Poczytałam tu na forum o ropniach, ale nikt nie pisał o tym, że to tak strasznie śmierdzi :( może to nie to? Antybiotyk dostał w płynie, ale strasznie tym prycha, i nie jestem pewna, czy połyka w całości. Czy prawidłowo go zaopatrzono? Proszę o odpowiedź, bo nie dość, że kocina tak cierpi, to mam wrażenie, że nieprędko się to wyleczy.
Witam, ropnia powinno się w miarę możliwości oczyścić i przepłukać ale to mimo wyczyszczenia ma prawo się jeszcze sączyć. Ma prawo też bardzo brzydko pachnieć. Kot powinien dostawać ogólnie mocny antybiotyk, który przyspieszy gojenie się ran. W ciągu 2 -3 dni przy zastosowaniu odpowiedniego antybiotyku powinna być wyraźna poprawa. Pozdrawiam
Odpowiedzi udzielił lekarz weterynarii, konsultant portalu vetopedia.