Kotka z raną
Przedwczoraj moja kotka Beza została prawdopodobnie pogryziona lub zahaczyła o coś na podwórku. W miejscu w którym mieszkam (Austria) nie mam możliwości finansowych by zawieźć ją do lekarza, bardzo proszę o pomoc , ponieważ nie wiem, co mam zrobić. Rana jest tuż nad ogonem kotki, ok jeden centymetr na półtora. Przecięta jest skóra, krew już nie leci, Beza ją sobie wylizuje co jakiś czas. Zrobiłam jej kołnierz , by jej nie dotykała, ale później go zdjęłam, ponieważ kompletnie nie potrafi się w nim poruszać. Rana wydaje się być czysta, nie widzę żadnej ropy. Rana nie jest też opuchnięta, tak jak dwa dni temu, nie widać żadnego zgrubienia wokół rany. Kotka jest w dobrym nastroju, je i pije regularnie, nie widzę by była ospała. Czy jest szansa, że kotka sama dojdzie do siebie? Wczoraj posypałam ranę proszkiem dermatol do wysuszania ran, ale po jakimś czasie wylizała to sobie. Rana pewnie byłaby zszyta, ale tu nie mam takich możliwości. Przed wyjazdem ( 4-grudnia) byłam u państwa, ma wszystkie szczepienia dla kota wychodzącego. W domu mam dwie kotki, obie mieszkają razem. Beza często siedzi przy kaloryferze, nie wiem , czy to dobrze. Bardzo proszę o radę, jakie leki mogłyby jej pomóc. Mam zdjęcie tej rany, ale nie wiem jak wkleić je na forum.
Jeżeli kot zachowuje się normalnie to nie ma problemu niestety trzeba założyć kołnierz by nie rozlizywała rany i sobie jej dodatkowo nie nadkażała, sama rana najprawdopodobniej powstała podczas walki z innym kotem. Stąd częste zakażenia takich ran i konieczny antybiotyk jeśli w miejscu, w którym jest uraz dojdzie do obrzęku bolesności ropnego wycieku lub stan ogólny zwierzęcia będzie o tym mówił tzn. Brak apetytu lub zjadanie tylko małej ilości karmy, kot ospały konieczna będzie wizyta tak czy owak w lecznicy.
Odpowiedzi udzielił lekarz weterynarii, konsultant portalu vetopedia.