Legwan zielony problemy ze skórą i ogonem

Witam. Mam na imię ania. Ok pół roku temu odkupiłam legwana od pewnego 16-latka ze względu na to żeby polepszyć jego warunki życiowe i zaopiekować się nim jak trzeba, nie chce się poddawać ale lekko mnie to przerasta-mam 4-letniego gekona ale legwan to nie to samo:)legwan zwie się maniek:)kiedy został przywieziony miał 2. 5 roku (tak wynika z citesu)miał poziome terarium 100x50x50 bez żarówki uvb , basenu i wszystkich nie zbędnych elementów i z tego co znalazłam w terarium wynika że był karmiony białkiem zwierzęcym(znalazłam tam martwe larwy mączniaka i drewnojada )bardzo dziki gad chyba nigdy nie opuszczał swojego terarium:/ miał brak końcówki ogona. Problem z prawym uchem , wiele warstw zaległej welinki , brak/ubytki kolcy (myślę że ocierał się o kratkę wentylacyjną swojego małego terarium . Byłam u weterynarza niestety nie specjalizuje się w gadach polecił smarowanie i odkażanie skóry. Po części to pomogło ale problem wrócił ze zdwojoną siłą:/na ogonie ma ziarniste zgrubienia(guzki) zalegającą welinke którą smaruje oliwka dla dzieci i robię kąpiele w rumianku i nawet pomaga ale nie mogę sobie poradzić z ogonem. Rany na ogonie smaruje fioletem gencjany . Nie wiem jak to opisać dokładnie dlatego zamieszczam zdjęcia. Ucho jest już ok , kolce pomału odrastają , stal się o dużo mniej dziki. Ma pionowe terarium 150wysokosci x55x55 zrobione z szafy basen 2 ścianki z korka do wspinaczki jedna ze sznura , 2 konary do wylegiwania się , żarówkę exoterra uvb 5. 0 , 25 wat promiennik nawilżanie- niestety ręczne, jedzenie posypuję mu vibowitem i dodaję jbl iguvert. Z góry dziękuje za pomoc i czekam na jakieś wskazówki:)

Witam z obrazu o ile można wywnioskować to nasadę ogona i okolice kończyn miednicznych trzeba nawilżać opryski wodne 2 x dziennie jak najbardziej prócz tego kupić maść tranową lub witaminową w aptece i smarować powinno niedługo się ładnie złuszcyć. Co do ogona nie będzie prosto a możliwe że skończy się częściową amputacją 2 x dziennie przymoczki przecierania gazikiem nawilżonym wodą utlenioną 2-3% oraz zakupić w aptece manusan lub jakikolwiek inny preparat z chlorheksydyną i znowu 2 x dż na mokry wacik watkę parę kropel manusanu delikatnie rozetrzeć spienić i zrobić przymoczkę i tak min 2 tyg jeśli nie będzie rozsądnej poprawy możliwa jest jeszcze próba leczenia antybiotykiem (chinolony) jeśli i po tym kiepsko to pewnie amputacja cała reszta łącznie z antybiotykiem po konsultacji z lek wet. Życzę powodzenia.


Dane zanonimizowane
Odpowiedzi udzielił lekarz weterynarii, konsultant portalu vetopedia.
Uwaga! Porada internetowa nie zastąpi badania i nie można jej traktować jako diagnozy. Jedyny właściwy wynik i diagnozę moża otrzymać w gabinecie weterynaryjnym po dokładnym zbadaniu zwierzaka przez lekarza weterynarii.