Mięśniochwat

Witam, mam problem z moją 3, 5 letnią klaczą. 30 listopada 2013 zdiagnozowano u niej mięśniochwat. Napięcie mięśni nie utrzymywało się długo (stało się to wieczorem, ok godz 17, rano, o 8 koń już chodził normalnie). Weterynarz zalecił okrycie konia derką, aby ogrzać mięśnie i pozostawienie konia na kilka dni w boksie. Kazał również ograniczyć owies (klacz dostawała miarkę owsa gniecionego rano, po czym wychodziła na pastwisko z innymi końmi. Wracała z pastwiska wieczorem i ponownie dostawała jedną miarkę). Nadmienić muszę tutaj, że ze względu na moją chorobę przed mięśniochwatem klacz nie pracowała 3 tygodnie pod siodłem. Zmniejszyłam dawkę owsa o połowę, za to zaczęłam dawać jej marchew (ok. Kilogram dziennie), dwa ząbki czosnku, siano rano i wieczorem + na pastwisku do woli w okresie zimowym. Po tygodniu zaczęłyśmy lekką pracę na lonży stopniowi zwiększając wysiłek. Po dwóch tygodniach wsiadłam na nią. Obecnie lonżuje ją co drugi dzień. Dzisiaj jednak po powrocie do boksu znowu zauważyłam, że klacz nie chętnie porusza tyłem. Obracała się tylko na przednich nogach (za pierwszym razem nawet tego nie robiła). Nie zauważyłam jednak tak mocnego napięcia mięśni jak za pierwszym razem. Okryłam konia ciepłą derką i zostaje znowu w stajni na kilka dni. I tu pojawia się moje pytanie: za dużo owsa? Może to przez marchew? Może zupełnie zrezygnować z owsa, kiedy koń nie pracuje? Jeśli tak, ile jej go podawać w dni, kiedy koń pracuje tylko na lonży, a ile kiedy jedziemy w teren? I tu też pewnie trzeba mieć widełki: jazda intensywna i mniej intensywna. Dodam jeszcze, że ani matka mojej klaczy (rasa wielkopolska) ani jej ojciec (hanower) nie mieli tego typu problemów. Babka od strony matki miewa kolki. A może jeszcze coś innego robię nie tak? Przy pierwszym leczeniu mięśniochwatu klacz nie dostała żadnych leków. Z mojej strony zapewniłam jej lizawkę z selenem, którą niechętnie liże.

Proszę zakupić zestw witamin z gr B complex i suplementować jej codziennie przez ok 10 dni do 2 tygodni dawka 5-10 tabletek podawanych dla człowieka, poobserwować co się dzieje marchew nie powina stanowić problemu owies w niewlkiej ilości też raczej nie z czegoś zwierzę przecież musi czerpać energię.


Dane zanonimizowane
Odpowiedzi udzielił lekarz weterynarii, konsultant portalu vetopedia.
Uwaga! Porada internetowa nie zastąpi badania i nie można jej traktować jako diagnozy. Jedyny właściwy wynik i diagnozę moża otrzymać w gabinecie weterynaryjnym po dokładnym zbadaniu zwierzaka przez lekarza weterynarii.