Poród kotki na raty

Mam roczną kotkę. I pierwszy raz mi się zdarzyło że kotka rodziła na , , raty". Czyli dwa tygodnie temu urodziła pierwszego kociaka, który był martwy. A wyglądał jak mysz, czyli mały i bez sierści. Tydzień później urodziła kolejnego żył 24 godz. Lecz ten miał już sierść ale nie jadł i był jeszcze za mały, lecz troszkę większy od pierwszego. A wczoraj urodziła już żywego i normalnie wygląda jak na małego kociaka przystało. Co mogło spowodować, że był taki poród? Dodam że była odrobaczana i jest regularnie kotka.

Przyczyną takiego porodu mogła być jakaś dysfunkcja macicy lub hormonalna, zakażenie bakteryjne/ wirusowe (kotka jest odrobaczana a czy była szczepiona? Odrobaczenie to nie wszystko niestety). W każdym razie nie jest to zjawisko normalne i kotka ciężarna powinna być pod opieką lekarza weterynarii, który w porę zorientuje się, że z ciążą jest coś nie tak. Dziwi mnie trochę, że właściciel czekał tyle czasu na poród który ewidentnie do normalnych i łatwych nie należał. Na przyszłość bardzo proszę o przywiązywanie większej wagi do ciężarnej kocicy. Czasy kiedy wszystko się rodziło i umierało samo mamy już za sobą. Dziś mamy metody diagnostyczne oraz wiedzę, która umożliwia jak najlepszą pomoc ciężarnej i jej potomstwu.


Dane zanonimizowane
Odpowiedzi udzielił lekarz weterynarii, konsultant portalu vetopedia.
Uwaga! Porada internetowa nie zastąpi badania i nie można jej traktować jako diagnozy. Jedyny właściwy wynik i diagnozę moża otrzymać w gabinecie weterynaryjnym po dokładnym zbadaniu zwierzaka przez lekarza weterynarii.