Kot a transporter

Witam, mam 7 miesięcznego kocurka syberyjskiego. Za miesiąc lub dwa chcę pójść z małym do kastracji, problem w tym, że za żadne skarby nie mogę go wsadzić do transportera. Jak go kupiłam (5msc temu) to już przez całą drogę miauczał i gryzł klatkę. Ma już komplet szczepień. Ze wsadzeniem jego do transportera jeszcze wtedy nie miałam problemu bo był mały. Teraz waży 4, 7kg i jak chciałam go zabrać na wizytę do lekarza to pół godziny walczyłam, żeby go wsadzić do transportera. Byłam podrapana i spocona i w końcu poddałam się bo już nie miałam sumienia go tyle stresować. Transporter nie jest mu obcy, żeby go do niego wsadzić prędzej ściągałam z szafy, do środka wrzucałam piłeczki i mały bawił się, sam wchodził do środka i siedział w nim, ale gdy tylko ja sama chciałam go włożyć to bronił się i uciekał. Co ja mam zrobić? Przecież każda wizyta u lekarza to będzie stres dla kota i dla mnie?! Czekam na dobrą radę, pozdrawiam marzena

Witam Panią; Zakładając, że transporter jest ten sam, na początek doradzałabym zakupić nowy, znacznie większy dopasowany rozmiarem do kota dorosłego. Po zakupie należy zostawić transporter otwarty i przyzwyczajać kota do niego zachęcając do wchodzenia i dłuższego pozostawania w nim (np. Z użyciem jedzenia, smakołyków). Gdy kot zacznie w nim z chęcią polegiwać można rozpocząc zamykanie drzwiczek. Wszystko drobnymi krokami i bez żadnego przymusu. Pozdrawiam. K. K


Dane zanonimizowane
Odpowiedzi udzielił lekarz weterynarii, konsultant portalu vetopedia.
Uwaga! Porada internetowa nie zastąpi badania i nie można jej traktować jako diagnozy. Jedyny właściwy wynik i diagnozę moża otrzymać w gabinecie weterynaryjnym po dokładnym zbadaniu zwierzaka przez lekarza weterynarii.