Atak kota
Witam Przeczytałam wiele pytań i odpowiedzi na temat agresji kota, niestety nie znalazłam odpowiedzi na agresje mojego kota. Kot ma 3 lata, wzięłam go do domu kiedy miał 6 tygodni, został wykastrowany gdy miał 7 miesięcy. Jest kotem domowym, jedynie wychodzi na klatkę schodową ale kiedy usłyszy jakieś odgłosy szybko wraca do domu. Kot jest zdrowy,ale i bardzo strachliwy (ucieka kiedy ktoś wchodzi do mieszkania i po chwili wychodzi z ukrycia). Mieszkam z synem i to ja głównie zajmuję się kotem, karmię, sprzątam kuwetę, czeszę i bawię z nim. Rok temu przy kłótni z synem i moim krzyku kot rzucił się na mnie raniąc bardzo podudzie. Słuchał się wtedy mojego syna i to on uspokoił kota. Przez ostatni rok kot nie wydawał się agresywny to co się działo jak wyczytałam było zachętą do zabawy. Czasem jednak jest to niebezpieczne kiedy np leząc kot podbiega i uderza mnie w twarz. Dziś jednak kot strasznie mnie pogryzł i podrapał. Sytuacja miała miejsce kiedy posprzątałam kuwetę. Kot jak zawsze wszedł zaraz do czystego pisku, a ja chciałam odrazu posprzątać. wyrzuciłam jego odchody i nastąpił atak. Dziś nawet w stosunku do syna kot był agresywnie nastawiony. Ogon był nastroszony a sierść zjeżyła na długości grzbietu a do tego straszliwe dźwięki , których jeszcze u kota nie słyszeliśmy nigdy. Schowaliśmy się oboje do łazienki i po kilku minutach wyszliśmy, kot tylko patrzył na nas. Resztę dnia był spokojny aż mogę powiedzieć ze za bardzo, jakiś inny. Mam obawy co do tego zachowania,moje rany są bardzo duże, boję się że kot będzie nas atakował np w czasie snu, bo czasem zdarza się mu gryźć nas po nogach. Syn i ja boimy się takiego zachowania i jesteśmy bezradni Pozdrawiam
W przypadku agresji należy przede wszystkim wykluczyć podłoże somatyczne tego rodzaju zachowania. W tym celu należy wykonać badania krwi oraz moczu oraz ew. Przeglądowe RTG wraz z czaszką. Badania muszą uwzględniać zaburzenia pracy tarczycy (nadczynność), zmiany guzowate obrębie głowy, zaburzenia prowadzące do zmian w ilości elektrolitów, dysfunkcje narządów wewnętrznych (np. Wątroby). Nie można też zapominać o możliwości wystąpienia napadów padaczkowych, które mogą się objawiać u kotów zachowaniami agresywnymi. Jeżeli uda się Pani przejść tę "drogę cierniową" i okaże się, że kotu nic somatycznego nie dolega, wówczas należy zgłosić się do lekarza weterynarii behawiorysty (specjalisty od zaburzeń zachowań zwierząt) i próbować terapii zachowania hamującej zapędy dominacyjne Pani kota. Życzę powodzenia i wytrwałości!
Odpowiedzi udzielił lekarz weterynarii, konsultant portalu vetopedia.