problemy skórne u kota - persa.
Moj problem polega na tym ze nie mozemy zdiagnozowac co dolega mojemu kotu. Poza przeszukiwaniem neta bylam juz u dermatologoa - veterynarza, ktory nie wie co mu jest i testuje mojego futrzaka. Zaczelo sie of falowania skóry na grzbiecie, strzykanie uszy, potrzasanie lapami i glowa. Na tyle objawy byly dokuczliwe ze kot sie chowal i nie ruszal z miejsca, a kiedy juz wstal to zaczynalo sie falowanie i kot gwaltownie zaczynal wylizywac boki, grzbiet a wrecz wygryzywal i wyrywal sobie siersc w tych miejscach. Skóra kota jest sucha, luszczy sie, sierść matowa, i caly jest wsykubany, w czesci grzbietowo-grzbietowej siersc dodatkowo tlusta. Tydzien wczesniej przed objawami kot byl na czesaniu w salonie i wlasciwie polowa wloscow mu wyszla, az na grzbecie w czesci krzyzowej byla widoczna lysinka. Przy odgarnianaiu włosa mozna tez zauwazy takie ciemnobrazowe kropeczki. PIerwsze podejrzenie alergia pokarmowa, dostal lek przeciwswiadowy, ktory pomogl na 2 dni i posadzilam na diete hipoalergiczna. Kot w dlaszym ciagu sie wylizywal i gryzl. Przy kolejnej wizycie kot dostal kolejny zastrzyk przeciwswiadowy i advocat na pasozyty, zasztrzyk zadzialalal na jakies 24 h-48h, po czym kot now wrocil do swoich nazywkow. Kolejna wizyta i kot dostal szampon do wykapania przeciwlupiezowy i tabletki - cynk i kolejny zastrzyk preciwswiadowy. Diagnoza psychodermatosis. Kat wykapany i po dwoch tygodniach stosowania cynku lupiez sie zmienieszyl ale ogolny stan skory i siersci nie poprawil sie, kot dalej sie wylizuje i skubie i gryzie. KOlejna wizzyta, vet probowal polaczyc to falowanie z kot ma cos kregoslupem i podal mi zasztryk przeciwbolowy zeby zobaczyc czy kotu sie nie polepszy. Bez zmian, teraz vet chce mu podac laki antychystaminowe, ale kot byl na karmie hypoalergicznej i wyklucozno alergie, poza tym, na pyszczku mie ma zmian. Vet ani razu nie zasugerowal ze to moga byc zmiany grybicze. Jutro mamy kolejna wizyte, w miedzyczasie ostrzyglam kota na zero (persa, wyglada tera jak pudel. Mozna ladnie obejrzec jego skore, praktycznie na calym grzbiecie, bokach, klatce piersiowej, nasadzie ogona wystepuje takie brazowe drobne kropki, skora na grzbiecie w czesci kryzowej luszczy sie, a pod palcami sa wyczuwaolne zgrunienia jakby strupki. Wczesnjiej jak mial dlugie wlosy to w miejscach gdzie sobie prerzedzil siersc wyskubywaniem to wlasnie byly widoczne takie kropki. POkazywlam to vetowi ale on powiedzial ze to od lojotoku jak zaskórniki u ludzi. Mi juz rece opadaja, vet mowi ze jak antychystaminowe nie pomoga to sa to problemy psychiczne i ze kot bedzie dostawal psychotropy. Vet nie badal mi ani hormonow ani nie robil zadnego posiewu, jedynie mial wykonane badanie krwi ktore niczego nie wykazalo. Kotu troche ulzylo po strzyzeniu, ale w dalszym ciągu sie wylizuje i gryzie, tylko ze nie ma to juz takiego gwaltownego przebiegu z falowaniem skóry na grzbiecie.
Podłoże psychogenne choroby możliwe, warto wykonać biopsję skóry i badanie histopatologiczne, jeśli nie bedzie zmian histopatologicznych trzeba spróbować podawać kotu srodki antydepresyjne, takie schorzenia niestety sprawiaja nieraz duże kłopoty z diagnostyką, polecam konsultację z doświadczonym klinicysta /prof. Lechowski Warszawa/
Odpowiedzi udzielił lekarz weterynarii, konsultant portalu vetopedia.