Czy to osteopatia czaszkowo-żuchwowa ?
Dzień dobry! Jestem właścicielką siedmiomiesięcznego pieska rasy west highland white terier. Od jakiegoś czasu zaobserwowałam u niego problemy z pyszczkiem. A od 3 miesiąca życia nawracające zapalenia uszów. Nie może ziewać swobodnie, nie bierze nic do pyszczka (zabawek itp. ). Udałam się z nim do weterynarza, który stwierdził zapalenie gardła. Po ok. 1, 5 tyg leczeniu nie stwierdziłam poprawy, więc udałam się do innego weta. Ten stwierdził, że piesek ma powiększone węzły chłonne. Aplikował mu przez trzy dni zastrzyki, lecz nie było poprawy. Weterynarz uczciwie stwierdził, że nie ma pojęcia co się dzieje z pieskiem. Zasugerował rtg. Ponieważ mieszkam w małej miejscowości gzie prześwietlenia nie da się wykonać udałam się z westikiem do szczecina. Tam piesek został gruntownie przebadany, zrobiono mu dwa zdjęcia rtg, z góry czazki i z boku. Kiedy weterynarz zobaczył zdjęcia nie mógł za wiele powiedzieć. Przed wizytą poszperałam w internecie i wyczytałam, że westy zapadają na osteopatę czaszkowo-żuchwową. Ciężko mi opisać co na nich widać, ale na zdjęciu z boku w okolicach gardła i szczęk znajdują się dwie okrągłe białe plamy ( po obu stronach szczęki). Natomiast na zdjęciu z góry widać jedną dużą okrągłą plamę w okolicy szczęki i gardła. Po obejrzeniu zdjęć zapytałam weterynarza, czy to może być osteopatia. Weterynarz poszukał w książkach i stwierdził, że prawdopodobnie tak, oraz że się nie zetknął z tą chorobą. Pieskowi pobrano również krew. Wyniki: erytrocyty: 7, 10/mm3 hematokryt: 44, 20% hemoglobina: 15, 40 g/dl leukocyty: 14, 90 tys. /mm3 trombocyty: 282, 00 tys. /mm3 neutrofile segmentowate: 18, 40 % eozynofile: 0, 30 % bazofile: 0, 30% limfocyty: 77, 70% monocyty: 3, 40% alt(gpt): 31, 00 ap (fosfataza zasadowa): 96, 00 kreatynina: 1, 22mg/dl wapń: 3, 16 mg/dl uwagi: ck 600 bun 9, 8 pieskowi zostały przepisane sterydy ( niestety nie jestem w tej chwili w stanie określić ich nazwy) oraz ranigast osłonowo. Wiem, że jeśli objawy nie miną do ok 11-13 miesiąca życia psa, to może się to zakończyć eutanazją. Czy to jest prawidłowe leczenie tej choroby??? Jakie są szanse na ustąpienie objawów??? Ile procent westów zdrowieje??? Czy w zachodniopomorskim jest specjalista zajmujący się tego rodzaju chorobami lub ktoś z dośwadczeniem w tej dziedzinie?? Z góry dziękuję za pomoc.
Zapewne to Pani udzielałam ostatnio porady na temat stawów żuchwowych u westa. Jesli to faktycznie to schorzenie ( czego przez internet nie stwierdzę), to zwierzak jest prawidłowo leczony. Leki p/bólowe czy GKS mają na celu ograniczyć stan zapalny i znieść ból. Rokowanie przy lekkich przypadkach pomyślne, przy ciężkich wątpliwe do niepomyślnego. Jest to rzadkie schorzenie, nie ma więc danych procentowych. Moze Pani skonsultowac jeszcze psa z ortopedą, aby potwierdzić rozpoznanie. Proszę dodatkowo zwrócić uwagę na poziom wapnia we krwi! ! ! Jeśli nie pomyliła się Pani w jednostkach, to wapnia jest tu bardzo mało, nalezałoby więc powtórzyć badanie i dołączyc także fosfor i w zależności od wyniku zastosować odpowiednie preparaty korygujące poziom tych pierwiastków w organizmie.
Odpowiedzi udzielił lekarz weterynarii, konsultant portalu vetopedia.