Prosze o poradę
Panie doktorze! Bardzo proszę o poradę w sprawie choroby i badań mojego kota. Wiem, ze niemożliwe jest leczenie przez internet, ale pana porada może ukierunkować moje działania w dalszym postępowaniu z chorym kotem minio w tamtym roku we wrześniu zachorował na cukrzycę, z której wyszliśmy po 2 miesiącach . Stosowaliśmy caninsuline, zaczynając od 2 j. , stopniowo je zwiększając. Remisje osiągnęliśmy na 4j. Po wyleczeniu cukrzycy zaczęły się problemy z wątroba. W październiku 2012 wyniki wątrobowe: alt-396 (norma>90) ap-71, 9 (>120) ast/got-71, 5 (>55) na takie wyniki minio dostawał zentonil i hepatiale forte do lutego 2013. Pomimo to wartości te wzrastały, choć idąc na badania byłam pewna, ze wszystko się unormowało, ponieważ kot zachowywał się bardzo dobrze- wesoły, ładnie jadł, bawił się. Nie było widać w nim choroby. Kot dalej przyjmował zentonil i dodatkowo pani wet. Wprowadziła ursofalk w syropie. W kwietniu 2013 powróciła cukrzyca z wielkim hukiem-bardzo wysokie wyniki, trudne do uregulowania. Poczałkowo cukier lekko się obniżał na caninsulinie, później zaczęły pojawiać sie wyniki niemierzalne na glukometrze. Postanowiłam wówczas zmienić insulinę na lantus, za poradą ludzi doświadczonych w cukrzycy kotów na wątku cukrzycowym w internecie. Cukier wariował, lecz mówiono mi , ze cukrzyca wymaga cierpliwości i stopniowych maleńkich dawek, co tydzień zwiększałam dawkę o 0, 25 j. Obecnie dojechaliśmy na lantusie do do 3, 5 j. I nie ma żadnych rezultatów. Cukier wciąż wysoki , najczęściej powyżej 400, czasami ok 300, ale tez i pojawia się niemierzalny. Na wątku cukrzycowym mówią mi, ze jak nie wyleczę wątroby to nie ureguluję cukru, pan wet mówi, ze muszę uregulować cukier by lepiej pracowała wątroba. Nie wiem już kto mi radzi dobrze. I jak osiągnąć jedno chociaż albo drugie. Nie wiem do jakich wielkości podawane jednostki lantusa mogę zwiększać? Weterynarze w mojej klinice mówią, ze powinnam zdecydowanie zwiększać, ludzie na portalu cukrzycowym przestrzegają, żebym minimalnymi krokami zwiększać. Efekt jest taki, ze słucham dwu stron po trochę i wyważam ""dawkę- a cukier jest nadal nieuregulowany. Nie widzę jakiegoś błędu w odchodzeniu się z kotem, ponieważ raz już osiągnęliśmy remisję, więc mam pewne doświadczenie(stałe godziny pokarmów, zastrzyków), a teraz mogę bić jedynie głową w mur a cukier wciąż powraca wysoki. Kot przestał jeść, muszę go karmić ręcznie i prosić by coś przełknął. W kwietniu zrobiliśmy usg (na jakimś wątpliwym sprzęcie), które wykazało guzowatość wątroby. Weci przypuszczają, ze to nowotwór, a jeśli chce się dowiedzieć na 100 % to powinnam zrobić biopsje. Kot był slaby, zal mi go było męczyć, ale zrobiliśmy badania ogólne krwi i to co mnie zastanawia najbardziej , ze w tak krótkim czasie-miesiąca wyniki zmieniły się diametralnie na gorsze. Wyniki z maja: wbc 8, 9 rbc 8, 16 hgb 10, 7 hct 31, 8 plt 365 mcv 39 mch 13. 1* mchc 33. 7 rdw 14. 7 mpv 13. 0 eos 5. 9 lym 22. 6 mon 5. 6 gra 71. 8 lym 2. 0 mon 0. 5 gra 6. 4 * biochemia alt/gpt 535, 4 ap-l. 88 ast/got 90, 1 kreatynina 1, 7 mocznik 58, 6 glukoza 619, 7 albuminy 43, 3 białko całkowite 9, 2 bilirubina całkowita 0, 1 cholesterol 265 gldh 5, 8 fosforan 6, 5 potas 24, 1 sód 334, 7 wapń 12, 4 fruktozamina 570, 1 alfa-amylaza 1601 ck-kinaza kreatynowa 179, 4 ggtp 13, 6 globuliny 48, 7 albuminy/globuliny 0, 9 lipaza 28, 4 trójglicerydy 118, 7 Żelazo 49, 5 magnez 2, 8 wyniki z czerwca: morf. Z rozmazem l. Erytrocytów 10, 16 hemoglobina 10, 9 hematokryt 37, 9 krwinki nieznaczna anizocytoza erytrocytów i płytek, dość liczne makropłytki płytki krwi 685 mcv 37, 3 mch 10, 7 mchc 28, 8 l. Leukocytów 8, 64 limfocyty 23 monocyty 3 kwasochłonne 11 pałeczki 0 segmenty 63 ft4 11. 4 tsh w trakcie > 0. 04 biochemia: alt/gpt 3426, 8 ! Ap-fosfataza alkal. 123, 9 ! Ast/got 289, 4 !! Kreatynina 1, 4 mocznik 54, 1 glukoza 489, 3 albuminy 43, 4 białko całkowite 8, 6 bilirubina całkowita xxx cholesterol 304, 3 gldh xxx fosforan 5, 1 potas xxx sód 343. 7 wapń 11, 5 fruktozamina 655, 6 alfa-amylaza 1740, 1 ck-kinaza kreatynowa 247, 3 ggtp 16 globuliny 42, 6 albuminy/globuliny 1, 02 lipaza 41 trójglicerydy 109, 7 Żelazo 182, 9 magnez 2, 7 panie doktorze czy mam zaufać takim wynikom? Czy mogą aż tak wzrosnąć próby wątrobowe? Jak może kot w ogóle funkcjonować z takimi wynikami. W morfologii dopatruje się anemii, a w biochemii żelazo ponad normę? Nie wiem tez czy parametry oznaczone xxx były niemierzalne czy badanie nie wyszło z innych powodów. Przez miesiąc dzielący obydwa badania kot miał podawany ornipural 2ml co drugi dzień w trzech seriach po 5 zastrzyków. Serie oddziełało 5 dni, w których otrzymywał zentonil, duphalac na ciągle zatwardzenia, na ten czas odstawilam ursofalk. Ponieważ kot często wymiotował rano, to na noc dostawał ranigast, który nie pomagał. Wprowadziłam również olej z łososia, bo ponoć dobry na działanie wątroby; czy kot po takich lekach mógł gorzej się poczuć i mieć takie wyniki? Czy odstawienie usofalku mogło na to wpłynąć. W czasie badan kot dostawał akurat antybiotyki, leki przeciwbólowe w zastrzykach w lecznicy, ale wet powiedział, ze one nie będą miały wpływu na wyniki. Mam watpliwości co do tej biochemii ostatniej. Co ja mam dalej robić z tm moim michałem. Moi weci powiedzieli żeby starać się zbić cukier bo to dużo zmieni w samopoczuciu kota, a wątrobie dać spokój , nie męczyć kota, jedynie zaoferowano mi zentonil, ale to już chyba z litości. Cały wieczór przeryczałam po takiej diagnozie. Panie doktorze czy jest sens zrobenia usg i badań w innej lecznicy, może na lepszym sprzęcie. Z usg, nie dano mi żadnego opisu an zdjęć, to co wet zobaczył na wizusa przyjęłam do wiadomości. Co ma zrobić z tym cukrem? Zwiększać zdecydowane insulinę ? Przepraszam, ze tak dużo napisałam, ale wydaje mi się, ze i tak za mało by dać pełny obraz tego co przeszliśmy i przechodzimy. Prowadzę skrupulatne dzienniczki choroby kota, podawanych leków i badań, ale tutaj nie mogłam załączyć tych plików, by dały szerszy obraz. Kot ma czasem lepsze dni i wtedy wzrasta nadzieja, nie chce ostatnio nic jeść oprócz mięsa, a to nie jest zbyt dobre na jego choroby, podaje mu więc indyka i rybę gotowana, choć woli surowe, serek biały. Nie mam już zbytniego wyboru do jego menu, bo wypiął się na karmy jakiekolwiek. Bardzo proszę o szczerą odpowiedź i może jakieś wskazówki. Iwona stryszko
Przypadek jest złożony i obawiam się że trudno będzie coś sensownego napisać powiedzieć mogę jedno i to na pewno, nie wolno zwiększać ilości insuliny do nieweiadomo jakich dawek gdyż istnieje coś takiego jak zjawisko Somogoi mówiąc po polsku przy podaniu zbyt wysokich dawek insuliny cukier odwrotnie zamiast spadać zaczyna się gwałtownie podnosić to po pierwsze po drugie leczenie cukrzycy zależne jest od typu jeżeli mamy do czynienia z brakiem insuliny to ok podając ją jesteśmy w stanie kontrolować (nie wyleczyć) chorobę ale jeśli mamy zmnieszoną ilość receptorów insulinowych to możemy wlać jej litry i nie będzie rzadnego rozsądnego efektu w takim wypadku jedynym rozsądnym działaniem jest Eutanazja zwierzęcia.
Odpowiedzi udzielił lekarz weterynarii, konsultant portalu vetopedia.